GODZINA WILKA

Album cover art for "GODZINA WILKA" by Łona

Łona - Rap, Jazz Rap

GODZINA WILKA

0 Plays

Duration: 4:35

View ArtistView Album

Lyrics

Language:

[Zwrotka 1] Od razu widać - student, czy inny czort Wszystko jeden sort Fan podróbek, typu że uber, typu że bolt Stoi, daje znać mimiką, że jestem retro A przecież jakby wsiadł, to nie przyciąłbym Albo przyciąłbym lekko Zresztą mała strata, nie polatasz Z takim czwartą strefą Max na pięć przecznic i nos w telefon "Dzień dobry" nawet nie powie Już woła, by skręcić głośnik Jakbym, to ja miał tu inicjować uprzejmości Zbiera człowiek cały dzień aurę niezdrową Rano na przykład ten typ z new beetle'a Na tym pasie obok Co mnie zmierzył i co się cięliśmy przez tę "ćwierć milę" według planu I ja ciąłbym dalej, żeby niе klient lamus Skąd to jest, że jak harpiе wiąże Ta suma całodzienna tych warknięć i złych spojrzeń Ten remanent o krzywdach i winach Co, jak złapie już człowieka to trzyma [Refren] Dla tych, co nie mogą spać po tym wszystkim Dla tych, co się toczą w nocnych cyrklach Jak się uwolnić od złych myśli? Jak jest 4:00, godzina wilka Dla tych, co im strach sen na dobre zepsuł I tych, co nocą mają dobry przelot Jak uciec od tych czarnych kontekstów? Jak jest godzina wilka, 4:00 Dla tych, co nie mogą spać po tym wszystkim Dla tych, co się toczą w nocnych cyrklach Jak się uwolnić od złych myśli? Jak jest 4:00, godzina wilka Dla tych, co im strach sen na dobre zepsuł I tych, co nocą mają dobry przelot Jak uciec od tych czarnych kontekstów? Jak jest godzina wilka, 4:00 [Zwrotka 2] Patrz, jak ten korowód wrasta w łeb Typ z postoju, co się sadził Pieszy, co mi pod maskę prawie wszedł I jeszcze ta mądrala Co w południe chciała bym określił Jaki to film czy serial prawdę mówi o tej profesji No, według faktów nie szli dotąd w żadnym Może jeden De Niro coś tam lekko dotknął prawdy Jak mówił, że czeka na deszcz, ten deszcz Co zmyje brud z ulic Ja też, nawet bym pokazał z których I spacerują mi ludzie po głowie Co tak patrzą wilkiem, lubią milczeć, ale nie chcą odejść I trwają tam, jaką bym nie szedł mapą Gdy robię bilans moich drogowych spięć, cały ten dobowy raport Noc, postój, a siedzę w towarzystwie Sześciu pieszych, trzech kierowców i siedmiu rowerzystek I pasażera, co mnie wkurwił na zapas Trudno, co poradzisz — pora taka [Refren] Dla tych, co nie mogą spać po tym wszystkim Dla tych, co się toczą w nocnych cyrklach Jak się uwolnić od złych myśli? Jak jest 4:00, godzina wilka Dla tych, co im strach sen na dobre zepsuł I tych, co nocą mają dobry przelot Jak uciec od tych czarnych kontekstów? Jak jest godzina wilka, 4:00 Dla tych, co nie mogą spać po tym wszystkim Dla tych, co się toczą w nocnych cyrklach Jak się uwolnić od złych myśli? Jak jest 4:00, godzina wilka Dla tych, co im strach sen na dobre zepsuł I tych, co nocą mają dobry przelot Jak uciec od tych czarnych kontekstów? Jak jest godzina wilka, 4:00 [Outro] Dla ludzi, nie wiem dlaczego, ale pracą na taksówce To jest takie, wiecie, to już jest takie coś, ostatnie Co człowiek może robić, to już są tacy ludzie, którzy Do niczego innego w życiu się nie nadają Każdy, by zrobił, to lepiej, każdy wie, jak lepiej pojechać i tak dalej, nie Yy, taksówkarze są wdzięcznym, takim workiem do bicia To znaczy powiedziałbym wiesz, że jeśli przecież możesz się pomylić, no nie Może być tak, że nie wiem, gdzieś jedziesz, ominiesz zjazd, czy coś takiego Czy nawet nie znasz adresu, ustawisz w nawigacji I jest bardzo mało wtedy wyrozumiałości dla taksówkarza, nie To też robię złe rzeczy, nie raz Też mi się, znaczy inaczej, może nie tyle, że złe rzeczy, ale co może źle wykonuje Ja tego nie widzę, a moi wrogowie mi o tym przypominają I, to oni są potrzebni, jakoby Ee, ale znowu, taksówkarza widzisz raz w życiu Łatwo mu powiedzieć po prostu coś, co mu pójdzie, wiesz, w buty Wysiąść, zadowolonym z siebie

Rate this song

Rate this song

0/5.0 - 0 Ratings

5
0.0% (0)
4
0.0% (0)
3
0.0% (0)
2
0.0% (0)
1
0.0% (0)

Loading comments...

Credits

Writers
  • Łona