Przyszli Milionerzy

Album cover art for "Przyszli Milionerzy" by Michał Tomasik & Susk & Kadet

Michał Tomasik & Susk & Kadet - Rap

Przyszli Milionerzy

0 Plays

Duration: 3:39

View Album

Lyrics

[1. zwrotka: MICHAŁ TOMASIK] Ludzie żyją z miesiąca na miesiąc Wiedząc że są jedna wypłatę od tego, by zdechnąć Grzeszą, jedzą gówno i jak gówno traktują bliźniego By dociągnąć do pierwszego banki to wiedzą Szefowie to wiedzą i ci kurwa chętnie stwierdzą Że masz wybór i możesz zapieprzać dla kogo innego On na twoje miejsce już postawił krzyżyk Znajdzie innych zdesperowanych. Kumasz wyzysk? Nikt nie mógł zarobić uczciwie tyle, co Rydzyk? Co Bezos, co Musk i każdy prezes, polityk Nie w jednym życiu, to przytyk dla tych co robią latami Dla tych co faktycznie wstają o 4 rano Nie mając czasu na wyczas i nadal muszą pożyczać Zapewne bliżej ci do tego życia niż do miliardera Gilotyna na te zera, a skończy się bieda [REFREN] Chce zobaczyć miliarderów w kagańcach W kawałkach niech oddają w podatkach Te mieszkanka i auta Nie chce widzieć orderów na kłamcach A w kajdankach ich, zamiast niewinnych Tych bez bogatej rodziny Chce zobaczyć miliarderów w kagańcach W kawałkach Niech oddają w podatkach Te mieszkanka i auta Nie chce widzieć orderów na kłamcach A w kajdankach ich, zamiast niewinnych Niech im bajka dziś przeminie, przewińmy [2. zwrotka: SUSK] Po co są babcie? Żeby mieszkania zostawiać A po co hajs jest? Żeby w pogoni za nim zatracać siłę na akcje Nikt nie ma czasu na rabacje kiedy robi papier A za mieszkanie trzeba wyłożyć i włożyć w jape Wysokoproteinowe batony wiejski serek Nie masz czasu na szamę chociaż wpierdalasz z pudełek Potem cię nazwie profesor UW jebanym leniem Bo w twoim wieku z dzieckiem już poradził se excellent Roszczeniowe pokolenie żąda czasu dla siebie Żąda życia innego niż zapierdalanie za chlebem Żąda lepszego wyboru niż blok mikrokawalerek Nie broń kurwa miliarderów prędzej zostaniesz menelem (takie są fakty) [3. zwrotka: KADET SZEWCZYK] Coś ci mówią słowa "wolna wola"? Wpisz sobie "Kadet Szewczyk dolar dolar dolar ($$$)" Albo "Poczekalnia" Ja to objaśniam proszę państwa Pokolenie Ikar się wita z nosem tafla Oceanu perspektyw, oddech głębszy złap To mój persyflaż o sprawach wielkomiejskich Katastrofa Gdzie podatek katastralny Od kolejnych mieszkań Kupowanych jak zabawki Wykastruje ci środki przemocy finansowej Ty - jeszcze wyjdzie niedosyt ci na zdrowie W krew wtłoczy filantropie, ty likantropie Ludzka pijawko, hieno, is that okay?! [REFREN]

Rate this song

Rate this song

0/5.0 - 0 Ratings

5
0.0% (0)
4
0.0% (0)
3
0.0% (0)
2
0.0% (0)
1
0.0% (0)

Loading comments...

Credits

Writers
  • Michał Tomasik
  • Susk
  • Kadet Szewczyk