Zasłona dymna

Album cover art for "Zasłona dymna" by Medi Top Glon & Senne Oko

Medi Top Glon & Senne Oko - Rap, Hip-Hop

Zasłona dymna

0 Plays

View Album

Lyrics

[Zwrotka 1: Medi Top Glon] Ja widzę to tak, wokoło pełno chłopaków Czekających, na codzień wkurwionych Tak, że zaczyna kipieć, zawsze tak było Że na górze, kto inny warzy piwo A my musimy tu na rogu wypić, chociaż i tak zewsząd przepędzają pieprzone pały Drętwe wały Naoglądały się kurwy telewizji i chcą być jak jebany Brudny Harry Pierdolę ciebie i cały ten schemat, zapamiętaj to, to my, nocne mary Od dźwięków murzyńskie bary Opcja lepkie paluchy, więc nie zapomnij zamknąć bramy Bo tak to już jest, tam, skąd pochodzę żaden z kumpli nie respektuje prawa W głowach samara no i kawa Normalnie nie można żyć, dlatego często przed oczami sądowa ława W toku waga, chuj z tym, pies dalej biega, dalej to robi Ma do wyboru - albo wyjdzie na średnio, albo kto inny się obłowi Chłopak nie miał nic całe życie i niczym nie rządził Więc wiadomo, co wybierze Szybkie pięści, lepkie palce, to są uliczny żołnierze Wiesz jak jest, mnie często też to bierze To jak mówiłem, to tkwi w tutejszej atmosferze Pieniądz to wyzwanie jak się w tym wychowujesz od dziecka, no to w końcu w ciebie wzrasta Nie będziesz się tego, tak, to są ciemne strony miasta Szybko podpierdoli, jak trzeba, to uciekaj Zaraz potem swojemu Żydowi sprzedaj Swoje biegaj, wydro, swoje, biegaj Swoje biegaj, wydro, swoje, biegaj [Refren: Medi Top Glon & Senne Oko] Buntownik z wyboru, buntownik z przyczyny Dość mam, pało, twoich prześladowań, twojej pierdolonej kpiny Uchwyć to, jesteśmy jak chodzące miny Tylko nadepnij, a wybuchniemy, wybuchniemy, a wybuchniemy [Zwrotka 2: Senne Oko] Podejdź i spójrz, Południowe Centrum Park styl Ramię w ramię Glon [?] I Senne Oko I masz ścierwo podwójny popłoch Miłośnik szybkiego pulsu Wrodzona awersja na mundur Pokolenie ludzi buntu Szacunek bliskich priorytetem jak dla Polaków zarabianie w Anglii funtów Lepszej perspektywy brak Tu osobista tragedia dzieje się każdego dnia Nie musisz być, kurwa, koneserem, żeby [?] Taki osiedlowy fach Dziś ty wychodzisz na prostą, jutro ja Niebezpieczna gra Jeden ziomek dobry, bo fart ma Drugiemu nie udaję się Wtedy znowu pozdrowienia do więzienia ślę Wkurwiony po pochyłej równi mknę Mimo ciągłych niepowodzień do góry się pnę Kolejną [?] Zapalę za tych, co przez lata w izolacji teraz znowu blisko mnie Mój brat, moje oczy, gdy przypał, musi sprawdzić się Kolejny buntownik z przyczyny w świecie, który nie zostawia nam wyboru Pierdolę system, który przysparza wielu chorób Teraz weź tu zarób, z lewej psy, z prawej typ agenta W masce kolegi, zbajeram jak pracownik Providenta To nie wkręta, realna przestroga, podstępny plan wrogą i miejski znój Nowy dzień, kolejny bój Glon - człowiek swój Na którym mogę się oprzeć Pierdolić wszystkich tych, co od moich pleców chcą się odbić, by do celu dotrzeć [Refren: Medi Top Glon & Senne Oko] Buntownik z wyboru, buntownik z przyczyny Dość mam, pało, twoich prześladowań, twojej pierdolonej kpiny Uchwyć to, jesteśmy jak chodzące miny Tylko nadepnij, a wybuchniemy, wybuchniemy, a wybuchniemy [Wyjście: Medi Top Glon] Policja nas chroni, a kto nas chroni przed policją Ryje bit, strzelaj do mnie, płyta DJ Strzelaj do mnie, baggy, jeansy Strzelaj do mnie, wrzuty na murach Strzelaj do mnie, mata, kręcenie na bani Strzelaj do mnie, pało, kurwa, strzelaj do mnie

Rate this song

Rate this song

0/5.0 - 0 Ratings

5
0.0% (0)
4
0.0% (0)
3
0.0% (0)
2
0.0% (0)
1
0.0% (0)

Loading comments...

Credits

Writers
  • Senne Oko
  • Medi Top Glon