Ostatnia Chwila

Lyrics
[Verse 1: Medi Top Glon] O szóstej rano, wracam na chatę z rozkurwiającym bólem głowy Więcej o wódce nie chcę słyszeć, nie ma mowy Wchodzę do domu i za bardzo mnie to nie dziwi: Tam gdzie stoję od razu puszczam rzygi *odgłos wymiocin* Niezłe skrzypy – mieszanka [?] Walę wszystkim co mam, na i tak stare tapety Na to wchodzi mój stary, a mi w trakcie wypadają [?] No i slyszę wykład o moim rozumie, kumplach, i jakie to są niezłe trepy W tym stanie, za bardzo mnie to nie obchodzi Czuję się jak dziecko w trakcie powodzi Znowu wypadłem z ratunkowej łodzi Znowu wypadłem z ratunkowej łodzi. (He he!) *odgłos wymiocin*
Rate this song
0/5.0 - 0 Ratings
5
0.0% (0)
4
0.0% (0)
3
0.0% (0)
2
0.0% (0)
1
0.0% (0)
Loading comments...
Credits
- Writers
- Medi Top Glon