NOWY

Album cover art for "NOWY" by Magiera & Pikers & MŁODY ZGRED

Magiera & Pikers & MŁODY ZGRED - Rap, Polska

NOWY

2 Plays

Duration: 3:03

View Album

Lyrics

Language:

[Tekst piosenki "NOWY"] [Refren: Pikers] Wstawać trzeba, ciągle biegać, a ty tylko chcesz wygody Z roku na rok większe schody; nigdy już nie będziesz nowy Jak za długo zamuliłeś, na twe miejsce wejdzie młody By od Ciebie więcej zdobyć; nigdy już nie będziesz nowy Ona nie chce słuchać więcej, już nie wchodzisz jej do głowy Chciałaby coś jeszcze pożyć; nigdy już nie będziesz nowy... Nie będziesz już nowy nigdy I nikt nie jest nietykalny, nie unikniesz ziomek krzywdy [Zwrotka 1: Młody Zgred] (Zgred!) Kocham swoje bloki, ci sami od dziecka Wjeżdżam se do siebie, jakbym nigdy nie wyleciał (Co to jetlag?) Sześć koła na koks, tygodnie tak koszmarne, nie chciałem nic przespać A ty nie strasz, to jest jakieś nie bardzo Jedyny drill w Polsce to mieszanie fety wiertarką Taki z Ciebie Pop Smoke jak z tego drugiego hardcore Gdzie masz te miliony? Może weź się podziel z matką A te punkowe rapy, to gdy byłem na bombie Wyruchałem w dupę tą stylówę, nim ją skumał ktokolwiek Jestem ojcem chrzestnym tego stylu, traktuj mnie jak Coppole Jak Ci się nie podoba, to se chujem lepiej zatkaj mordę Bombel, chodzi o to, by wyjebać ze złotem Ale jak twój stary to pies, ty nie urodzisz się kotem Ziombel, tam i z powrotem, taka praca Co rzucam to wraca, zrobię siano i ha-ha Zrobię siano i pa-pa [Refren: Pikers] Wstawać trzeba, ciągle biegać, a ty tylko chcesz wygody Z roku na rok większe schody; nigdy już nie będziesz nowy Jak za długo zamuliłeś, na twe miejsce wejdzie młody By od Ciebie więcej zdobyć; nigdy już nie będziesz nowy Ona nie chce słuchać więcej, już nie wchodzisz jej do głowy Chciałaby coś jeszcze pożyć; nigdy już nie będziesz nowy... Nie będziesz już nowy nigdy I nikt nie jest nietykalny, nie unikniesz ziomek krzywdy [Zwrotka 2: Pikers] Ona tańczy, ale Pik struty Siedzi na kwadracie i dyktuje w pysk nuty Nie mogę pozwolić, by mnie zjadły mikrusy Jak podjadę z tym tematem, to mi czyść buty Nie chcę nawet słuchać o tym, że się wbić musisz Kiedyś byłem w Ciebie, teraz w mój styl wczuty Po co burzyć, skoro dalej chcesz się rano budzić, a nerwicę mam od ludzi Chciałbym Cię wykluczyć i nie zjadłyby wyrzuty Bo jak dla mnie nie to nie wiem, łeb se rozbiję o ziemię Piotrek nawinie to lepiej, zobacz, jak żyje podziemie Kleję jak na poczcie karton, ślę to wam, być może warto Giniesz, jeśli kończysz z walką, przyjdzie czas by pogrzebać to Odchodów nie dotykam, bo wywietrzyłem bąki dawno Wiesz, to płynie mordo, wartko, tak że kończę z mokrą kartką Te nijakie bloki matkom, pcham na siłę to niejadkom I kij w dupy obcym bandom, Pik jest struty, ot co bardzo [Refren: Pikers] Wstawać trzeba, ciągle biegać, a ty tylko chcesz wygody Z roku na rok większe schody; nigdy już nie będziesz nowy Jak za długo zamuliłeś, na twe miejsce wejdzie młody By od Ciebie więcej zdobyć; nigdy już nie będziesz nowy Ona nie chce słuchać więcej, już nie wchodzisz jej do głowy Chciałaby coś jeszcze pożyć; nigdy już nie będziesz nowy... Nie będziesz już nowy nigdy I nikt nie jest nietykalny, nie unikniesz ziomek krzywdy

Rate this song

Rate this song

0/5.0 - 0 Ratings

5
0.0% (0)
4
0.0% (0)
3
0.0% (0)
2
0.0% (0)
1
0.0% (0)

Loading comments...

Credits

Writers
  • Pikers
  • MŁODY ZGRED