Kręgi

Album cover art for "Kręgi" by LaikIke1

LaikIke1 - Rap, Polska

Kręgi

0 Plays

View ArtistView Album

Lyrics

[Zwrotka 1] Nie podnoś rolet tak jak powiek, śnij solo swój sen Myśli pozostawione sobie już nie bolą jak w dzień Mięśnie pękają od napięć kiedy krzyczysz jak śpisz Wstając widzisz nowe znamię, dziś akurat przy brwi Jesteś bardziej zmęczony niż noc wcześniej i przed nią Zdolny się odgrodzić ale coraz cieńszą kreską Dbasz o krąg i odrysowujesz go ręką To poza nim to wciąż dom ale dla ciebie to zewnątrz Czaisz? Coś jak matrioszka z płotów pod napięciem Spychając się do środka stawiałeś kolejne twierdze Teraz w każdej stacjonuje szarowrogi dziki gon Czujesz się jak nagi uczeń, boisz się ze wszystkich stron I odrysowujesz znów krąg bo się zatarł I nie wiesz który rok trwa już atak Nie wiesz czy masz gdziе wrócić gdyby trzeba na tarczy Przerażają cię minuty w których nie wiеsz o co walczysz Wtedy odkrywasz coś co wyciąga cię z klatki na moment To rzadki stan, mieć z powrotem kontrolę... Jesteś w szoku jak obcym stał dla ciebie się słowem ''powrót'' Nie ma tej opcji jak pogodzisz się z tym, że to koniec [Refren] Więc tego nie rób, wiem, że się dłuży Ale nie tobie jednemu, to nie exclusive Jeśli masz mnie już masz mniej lęku i strzyg I będę tu dla ciebie jak ty będziesz dla mnie, deal? Więc, kurwa, przybij, zaczniemy jeść na powrót Będziemy śnili jak znów stajemy na podium Odzyskasz siły, chcesz wypłaczemy to w ogniu I powtórzymy, aż nie zacznie być w porządku [Zwrotka 2] ''Wszystko z tobą dobrze, po prostu się źle czujesz Dochodzisz do złych wniosków bo źle do nich startujesz!'' Jesteśmy w tym najgorsi, sprowadzamy to do smutku Co nie znaczy, że ktoś ci tu życzy śmierci w łóżku Najcięższe jest to, że jest nam wstyd Bo nikt nie umie dojrzeć w nas tego co my Więc musi być tak małe, że nie znaczy nic to jak Masz komuś wytłumaczyć ten gigantyczny strach? Paraliżuje dłonie mrowieniem Pnie się po nich jak bluszcz twój splot kamienieje Nad przeponę, pod brzuch potem serce i nie wiesz Czy to jeszcze ból czy nareszcie koniec Wiesz co jest dziwne w myślach samobójczych? Że jak już przyjdą nie ma drugiej takiej ulgi Uważasz, że poczują ją wszyscy jak znikniesz Nie chcę cię przerażać ale będzie wręcz przeciwnie [Refren] Więc tego nie rób, wiem, że się dłuży Ale nie tobie jednemu, to nie exclusive Jeśli masz mnie już masz mniej lęku i strzyg I będę tu dla ciebie jak ty będziesz dla mnie, deal? Więc, kurwa, przybij, zaczniemy jeść na powrót Będziemy śnili jak znów stajemy na podium Odzyskasz siły, chcesz wypłaczemy to w ogniu I powtórzymy, aż nie zacznie być w porządku Więc tego nie rób, wiem, że się dłuży Ale nie tobie jednemu, to nie exclusive Jeśli masz mnie już masz mniej lęku i strzyg I będę tu dla ciebie jak ty będziesz dla mnie, deal? Więc, kurwa, przybij, zaczniemy jeść na powrót Będziemy śnili jak znów stajemy na podium Odzyskasz siły, chcesz wypłaczemy to w ogniu I powtórzymy, aż nie zacznie być w porządku

Rate this song

Rate this song

0/5.0 - 0 Ratings

5
0.0% (0)
4
0.0% (0)
3
0.0% (0)
2
0.0% (0)
1
0.0% (0)

Loading comments...

Credits

Writers
  • Szops