Level Up 9

Album cover art for "Level Up 9" by LaikIke1

LaikIke1 - Rap, Polski Rap

Level Up 9

27K Plays

Duration: 5:10

View ArtistView Album

Lyrics

Language:

[Intro] Dobry wieczór, kocury. Bober zajebał taki wstęp do bitu, że byśmy sobie mogli centralnie Wiedźmina teraz przeczytać i jeszcze potem o nim podyskutować. Więc pozwolę se, kurwa, skorzystać z okazji i ogłosić, że mimo wszystkich przeciwności losu oraz kurwa klątw, które słaliście na mój sprzęt, ta przedostatnia nagrywka doszła do skutku i życzę wam szczęśliwego nowego roku. Enjoy [Zwrotka 1] Wszystko ma limit, mówił mi tak Siwers Na ulicę mówi street, ja tak nigdy nie mówiłem Ale lubiłem tam być, bo jest słownikiem pojęć A ja jej kurwa słowikiem, co używa ich na co dzień Pokazała mi co znaczą słowa, czym jest prawda I nie bała się mnie na sobie wychować pierwsze: matka Jeśli mówią, że jest jedna to cię okłamują synku Jest ich tyle ile twoich rymów w każdym z budynków Jeśli zrobisz z nich córy Koryntu, to żadnej nie masz I jak trzymasz przy korytku to się boisz: jak Wena [Zwrotka 2] Ten sen zamieniam w dzień, tak mówił mi Venom Na siano mówi cash, ja nie chciałem, tak jak ''elo'' Ale wierz mi ziom, ognia nigdy nie jest dość I terminologia się spopiela, drugie: sztos Możesz złamać go, jak ludzi, kiedy za mocno szarpniesz I wstajesz z nim na budzik, żeby zapierdolić Mazdę Nic innego tym nie wyrwiesz, dziś na fury działa scanner Tani jak maniury z Tinder i Kaz Bałagane [Zwrotka 3] La vida loca, mówili mi Rojs z Renem I jak widać dziś na blokach, co nie wzmocni, zje scenę Z klatek napierdala rap, serca otwarte, jak okna I kaskada dla nich braw ode mnie, po trzecie: ośka Moja Royal Highness odrapana z jej insygniów Królowa maruderów opasana szmalem gimbów Wciąż trzyma się zasad, nie wybacza wałków I do siebie nie zaprasza, jeśli kłamiesz jak Sarius [Zwrotka 4] Miły gość, jak Garfield, tak mówił mi Mej I jak on nie mówię nazbyt, kiedy myślę, jak mam chęć I to znaczy kurwa nic pod ani nic ponad to Że masz mimo wszystko być, czwarte: lojalność Szara eminencja ministerstwa do spraw ważnych Jej brutalna ekscelencja wiecznie odporna na zachwyt Trzyma się zasad, stroni od żartów I możesz tak nie uważać, jak palony Jan z Asfaltu [Zwrotka 5] Czy woli Cosmo czy Sławomira Mrożka, mówił Smark I jak coś to każda miłość ma mieć swój slang Inaczej znaczy nic, jak opinia Hira Wronka Na Rogala DDL rewirach rapu dotycząca I nie wiesz czy to prawda, ale polecam sprawdzać Prze-ez zawsze się pogada, piąte: tolerancja Możesz traktować ją serio, starać się zrozumieć Że to skatowane piekło składa się z naszych sumień I też masz swoje, sumienie nie piekło, jak coś I jak wjebiesz mu kamieniem, to ci nie pozwoli zasnąć Możesz to bracie olać do czeskich ekstaz I nagrać w wannie oral, jak Deys dla Stempla [Zwrotka 6] Piss poor, mówił mi Nips, że był kiedyś A, że jest jednym z moich mentorów muszę mu wierzyć Piss poor, dlatego przedarł się pazurem w biznes Mistrz w chuj, dał radę, po szóste: czyste Moje linie płyną wartko, jak wodospad w Tatrach Jestem skurwysynem, który daje popić ci do jadła I jak lecą na mnie wióry, to tylko z moich drew Nie trzymam sukna sukni matuli, jak Taco Hemingway się [Bridge] I uwaga, tu efektowna pauza od producenta tego kurwa klasyka [Zwrotka 7] Na szerokie wody mnie weź, tak mówił Mrozu I moje czerwone oczy wysłały do mózgu ''zrozum'' I to była pierwsza chwila, kiedy igrałem z ogniem Jebana mnie ostudziła, po siódme: z Bonsem Tłum nosił nas na rękach, barmani na barkach Król królem królowi, mieliśmy smutek w szklankach I obaj skumaliśmy, że się da, jak się ma chęć I że to znaleźliśmy, a nazywa się AF [Zwrotka 8] I didn't know I was drowning, mówiła Morgan James I będąc z tej samej stajni biegamy do innych miejsc I robimy to po to, żeby spotkać się na bicie Schodząc głębiej trochę mniej martwi, po ósme: z Petem Tłum nosił nas na rękach, barmani na barkach Z waszych ust wyzierał wszechświat, z naszych rap Ja czułem, jak można się w tym zgubić i wrócić z czymś Jesteśmy jak Goonies z progresją na Stranger Things [Zwrotka 9] I hold you nearest, tak mówił Yela I trzymając cie najbliżej pozwalam ci mnie zmieniać I musisz troszkę uważać, bo Siwers mówił prawdę I bez ciebie mam jak on, ale z tobą, kochana, bardziej I zbuduję ci dom z ciepłych ścian i czystych okien I dam coś czego nie dałbym ci jeszcze przed rokiem I pójdziemy dłoń w dłoń tam, gdzie może mieszkać miłość Będziemy iść non stop: po dziewiąte z moją Michaliną [Tekst i adnotacje na Rap Genius Polska]

Rate this song

Rate this song

0/5.0 - 0 Ratings

5
0.0% (0)
4
0.0% (0)
3
0.0% (0)
2
0.0% (0)
1
0.0% (0)

Loading comments...

Credits

Writers
  • LaikIke1