Szlug prawdy

Lyrics
[Intro] Ej, dawaj Kubi Jezu Chryste, Kubi! Ej, Bedogie Ale melodia, Ty [Zwrotka 1] Mam taki zwyczaj, palę jednego przed spaniem (Ej) O tej samej porze, potem zasypiam jak kamień (Woo) Teraz widzę myśli clear mordo, jak na cykloramie Zaraz przetnę parę chwil gorzkich, co nie było w planie W tym szlugu siedzi dżin (Dżin) Pokazuje poczet dawno pokrzywdzonych świń Ja chciałem tylko włożyć i obejrzeć jakiś film Teraz kminię, kto handlował z kim I kto pierwszy się otworzy, bo ulica to nie team I tylko znowu ruminacja, mogę być ciągle top Nie wiem co to satysfakcja, gaśnie gwizdek, jest zmrok Z nim demony Kazka, czarne wizje na bok (Ej) [Refren] Niebieski LM i znowu, znowu jеstem myślicielem (Ej, еj, ej, ej, ej) We mnie mały chłopiec drzemie, wszystkim się podzielę Ciągle nowe twarze, ciągle nowe przywileje Czy to efekt aureoli, czy to przyjaciele? Niebieski LM, kiedy zmierzch Tamte oczy zawsze widzą to co nie pasuje gdzieś Bo te oczy zawsze idą, gdzie kłopoty mówią cześć Łapię chmurę obrzydliwą, nic mi nie chce się jeść [Zwrotka 2] Wchodzę tu ze sprzętem lekkim, jakby ktoś w języku obcym coś się pieklił Ksenofobem, szmato, nie nazywaj, nie kpij Robisz młodym ludziom w głowie, kurwa, śmietnik A nie mówiłem, że serio będziemy biedni? Mówią, powinienem brać Medikinet, ale, mordzia, to jest na amfetaminie (Pierdole) Setny raz okrążam stół, to nie minie Dwa dni temu miałem napisać te linie Powiedz "spokój, gdy rodzina", ale jakoś ni ma Golę brodę jakimś gównem, słucham Pashanim'a Szlugi prawdy, a nie benzodiazepina Wszystko, co pobudza, to ja po tym idę kimać [Refren] Niebieski LM i znowu, znowu jestem myślicielem (Ej, ej, ej, ej, ej) We mnie mały chłopiec drzemie, wszystkim się podzielę Ciągle nowe twarze, ciągle nowe przywileje Czy to efekt aureoli, czy to przyjaciele? Niebieski LM, kiedy zmierzch Tamte oczy zawsze widzą to co nie pasuje gdzieś Bo te oczy zawsze idą, gdzie kłopoty mówią cześć Łapię chmurę obrzydliwą, nic mi nie chce się jeść
Rate this song
0/5.0 - 0 Ratings
Loading comments...
Credits
- Writers
- Kaz Bałagane