RAMPY

Album cover art for "RAMPY" by Koza

Koza - Rap, Polska

RAMPY

0 Plays

Duration: 3:16

View ArtistView Album

Lyrics

Language:

[Bridge] Jesteśmy błyskiem wszystkich nienawistnych oczu Jesteśmy światłem, którego nie ma na końcu Jesteśmy tym, czego nie powiedziałeś ojcu Oddechami oczyszczenia sprzed chwili każdego mordu [Zwrotka 1] Twój strach nie ma żadnej sublimacji Żyjesz wśród upadłych Jesteś odpadkami cudzych kłamstw (pusty żal) Jedyne co pozostanie, kiedy pozbawisz się swoich limitacji Oczy krwawią, zamknij Gwoździe pod paznokcie, teraz zagwiżdż Martwe płody marzeń przebieram za śmieszne lalki Gałki oczne w gardle Linę drapią palce Inność ludzi na ulicy składa się na klatkę Diabły rwą zęby turom Kuriozalne zło Góry martwych postaci w mglistym przeczuciu, jestem mgłą! [Refren] Nie wierzę, że mogę być czym innym! Nie wierzę, że mogę być czym innym! Nie wierzę, że mogę być czym innym! Nie wierzę, że mogę być czym innym! (Nie wierzę, że mogę być czym innym!) (Nie wierzę, rozumiesz kurwa!?) [Zwrotka 2] Nie byłeś tam, gdzie nie byliśmy wcześniej Mam tylko strach w samotności Nie ma nic poza lękiem Zepsułem sam wszystko, co miałem w życiu za konieczne Jest tylko jaźń i uwolnione z niej czas oraz przestrzeń Połowiczne życie przez te wszystkie amnezje Ciągle próbuje mi ktoś wmówić, że ja wciąż jakiś jestem Odliczam sekundy, do kiedy poczuję ich bezsens Świat stał się za trudny przez emocjonalne inwersje Światła lamp czują to, co ja także Nie ma mnie są tylko dysocjacje Chciałbym chcieć, a nie mogę chcieć jak chcę! Nie widzę siebie ale wciąż na siebie patrzę Żadne z twoich pragnień nigdy nie było szczere Żądasz tylko tego, czego inni chcą od ciebie Zdechłbyś, gdyby nie to że jeszcze coś powinieneś Wszystkie twoje ideały są z kilkudziestu literek

Rate this song

Rate this song

0/5.0 - 0 Ratings

5
0.0% (0)
4
0.0% (0)
3
0.0% (0)
2
0.0% (0)
1
0.0% (0)

Loading comments...

Credits

Writers
  • Koza