Beastie Boys Skit

Album cover art for "Beastie Boys Skit" by Kosi

Kosi - Rap, Skit

Beastie Boys Skit

0 Plays

Duration: 2:46

View ArtistView Album

Lyrics

Language:

[Zwrotka 1: Kosi] Dobra, raz, dwa, trzy, Kosi puścił to solo Robię to tak, że jest git i niech cię uszy nie bolą To, co mówię potwierdzi mój ziomal Elwis Picasso Jestem Fryderyk, Kopernik, nie wszystko przyszło nam łatwo WWA to Nowy Jork, a Bielany są jak Brooklyn Wersy jak (?), tru łapy dobrych kumpli Tego nie kupisz, choćbyś był tu nadziany Stylu oraz klimatu nie wyjmiesz sobie ze ściany Zrozum mojej myśli tok, nie chcę działać tu sztampowo Chciałem być jak Beastie Boys, a zostałem tu sam sobą Na parkiecie dziki pląs, narkotyki, tyci, tyci DJ robi... ona lubi licky-licky A tamci raperzy, oni podobno są znani Oparci o ścianę stoją w pochówkach bałwany Nie lecę na after, no bo po co to komu Zamawiam Ubera i wracam prosto do domu, bang [Zwrotka 2: Kosi] Dobra, JWP oraz Jetlag Boyz Nie robię nic, potem coś, ty zapętlasz to Czuję się jak funky boss, koleżanki lubią flex Piję se ze szklanki sok, dziś nie robię żadnych hec Robię rapik raczej sobie od czapy A fajne szmaty to zwykle chowam do szafy Gdy coś cię trapi mnie nie pytaj o rady Gdy ci doradzę, to zostawisz własną żonę i pracę Oparta na taktach historia trochę półserio Pół człowiek pół hippy, oczy czerwone jak Elmo Zielona Warszawa nie tylko wiosną i latem Zmielone kwiaty na blacie, ziomale kopcą je razem [Outro: Instrumental]

Rate this song

Rate this song

0/5.0 - 0 Ratings

5
0.0% (0)
4
0.0% (0)
3
0.0% (0)
2
0.0% (0)
1
0.0% (0)

Loading comments...

Credits

Writers
  • Kosi