Constanz

Lyrics
[Refren] Moje życie - domek z kart, co mam zrobić, zrobię sam Jedyna stała to sto zmian, ale będzie sztos na bank Moje życie - domek z kart, co mam zrobić, zrobię sam Jedyna stała to sto zmian, ale będzie sztos na bank I weź nie tłumacz mi więcej, jak kurwa mam żyć Jak do tej pory to nie pomogło mi Nie pomogło mi Jak do tej pory to nie pomogło- [Zwrotka 1] Się cieszę, że mogę tu być, i se lecę tu jak Młody Wilk Klatki nie dla mnie, ja szansy nie pragnę, a jestem gotowy na win Wchodziłem schodami, nie windą, Twoi ludzie stąd z nami nie wyjdą Pamiętam dobrze to bydło, to mi wykręca mordę jak Smirnoff Chodzenie swoimi drogami, to wielka lekcja bycia mężczyzną Płonie ognisko, a była to tylko iskierka, żeby zagryzło Nie poparzę się - zahartowany w ogniu, zapamiętaj - to moja powinność To nie reklama rzeczy, na którą cię nie stać, wyłącz ego i płyń Zanim się przelewy upłynnią, chodzenie za opinią to widmo Każdy jak jeden na milion, tylko zrobią raban i wyjdą Musisz mnie zastać, przy tych samplach Przy tych akcjach, gdzie zajawka robi nam vibe - czekaj Jeszcze chyba mam czas, żeby grać rap, nawigacja, nowa karta - czekaj Chłopaki tu sobie grali na nerwach, tak jakby grali na bębnach Tak sobie robili bekę, a nie byli znani jak Mann i Materna Gorące pozdrowienia dla tych, co do niedawna szczali na ten rap W argumentach byli za mali, nawróconych jeńców oszczędzam [Refren] Moje życie - domek z kart, co mam zrobić, zrobię sam Jedyna stała to sto zmian, ale będzie sztos na bank Moje życie - domek z kart, co mam zrobić, zrobię sam Jedyna stała to sto zmian, ale będzie sztos na bank I weź nie tłumacz mi więcej, jak kurwa mam żyć Jak do tej pory to nie pomogło mi I weź nie tłumacz mi więcej, jak kurwa mam żyć Jak do tej pory to nie pomogło- [Zwrotka 2] Nie mów mi co dobre dla mnie, po porażce wrócę silny bardziej Mocno dbam o dobrą karmę, powstanę zawsze kiedy upadnę Robię muzykę na moich warunkach, na pewno nie będą matoły jej puszczać Trzymam nerwy na wodzy i puszczam - luz, takie ustalenia do lustra Uodparniam na całe to gówno, co może obudzić ten uśpiony wulkan Przydałaby się instrukcja na to pieprzenie, tak jak kamasutra "Jestem fajny, ale za mało oryginalny" - tak mówi senat rap-gry Jak kiedyś nie miałem New Ery na głowie, tak teraz nie mam farby Zasada "nie masz, ukradnij", zasada "trzeba być jak Wy" Chyba nie mamy już o czym gadać i nara, i siema - tam drzwi (Działałem sam); Oceniała to Loża Szyderców (Nie dostałem braw); Zawsze miałem tu serce na miejscu (Działałem sam); Teraz Kontrargument mój zespół (Nie dostaję braw); Ale zostało mi serce na miejscu Nie lubię kiedy są rapy bez sensu, nie tworzę dla cipowatych studentów Przeżyłem więcej w życiu, niż gonienie kolejnej szmaty jak w berku I potem rozmyślanie przy fajce, jakie były zapachy jej perfum Jakie były zapachy jej perfum? [Refren] Moje życie - domek z kart, co mam zrobić, zrobię sam Jedyna stała to sto zmian, ale będzie sztos na bank Moje życie - domek z kart, co mam zrobić, zrobię sam Jedyna stała to sto zmian, ale będzie sztos na bank Moje życie - domek z kart, co mam zrobić, zrobię sam Jedyna stała to sto zmian, ale będzie sztos na bank Moje życie - domek z kart, co mam zrobić, zrobię sam Jedyna stała to sto zmian, ale będzie sztos na bank [Outro] Okej, kończę, żałuję, więcej grzechów nie pamiętam Większość i tak będzie żyć, jakby to była życia beta wersja Nie będę już czekał w kolejkach, życie traktuję jak lekarz pacjenta Tak właśnie wygląda spisany życiorys, zwykłego człowieka na wersach
Rate this song
0/5.0 - 0 Ratings
Loading comments...
Credits
- Writers
- Klarenz