Niemamczasu

Album cover art for "Niemamczasu" by Klarenz

Klarenz - Rap, Polska

Niemamczasu

2 Plays

Duration: 5:25

View ArtistView Album

Lyrics

Language:

[Zwrotka 1] Lecą te paczki jak Fed-ex, nowe newsy na mieście Głupota ludzików jak niebo nad nami... jest jej bezkres Nie znajdziesz takiego drugiego nawet jakbyś miał najnowszą świeczkę Chcesz brzmieć, inteligentnie nerwowe ruchy, wyczuwam kreskę Otwieram to przedsięwzięcie - ziomy pytają: znowu następne? Już nie ma miejsca na pomyłki w życiu jakby mi się zepsuł backspace Lubię patrzeć na niebo nocą, wolę takie gwiazdy jak astronom Spada gwiazda, to znak, ponoć, kminię marzenie, ale jak prorok Oni tak mogą, że hajs piorą - manipulują masami jak Soros I tylko naiwni oglądacze tv im wierzą, że któryś gra solo Rostowski czy Morawiecki, wszyscy posłańcy bank-sterki Dostają przygotowany specjalnie dla nich plan, checklist Języki węży - nieważne dla nich jakimi mówią ustami Więzi pieniędzy - ważne by siebie i swoje rodziny ustawić Kolejne ustawy i, fajnie, że macie tysiące podpisów ale chuj z wami A potem wyciągają flagi, stoją z wieńcami i mówią Bóg z wami (okej) co ty tak na serio myślałeś, że jak coś napiszesz to ranisz nas? So-Sobie tu płynę jak marynarz. Ile jeszcze położycie żenady w rap? Nie będę robił discopolowych refrenów po to by mnie twój stary znał Kiedy ich słucham to mam kwasy w żołądku, nie pomaga na to Ranigast Mówię do ziomka musimy po swojemu, się nie mieścić w reżimach Z tym czego tamci nie mają, dobre teksty i klimat Bo dzieciaki są jak pornole które kochają, pod ksero dają się dymać ...chyba nie wiedzą nawet, kto dyma Ci złodzieje by mogli z metką i ceną na scenie grać ci rap (ale nie my) (Nie) [Hook x2] Nie mam czasu, nie mam czasu, nie pisz do mnie głupot, chłopaku Sam sobie marnuj życie, baw się dobrze, i dobrze oznakuj Logo na stopie, logo na klacie, logo na jedzeniu i piciu Urwę się z tego filmu szefie, nie zaczekam do napisów [Zwrotka 2] Chciałem mieć łeb jak Jan Fijor, być hustler jak Currency Miałem firmę, robiłem rap, żyłem drugim, z pierwszego chciałem żyć Poznałem tych za majkiem, za dużo widziałem, już mi nie zależy Dzisiaj Mam korpo posadkę, kiedy widzę ich - mam zwałę z nich ...Nie, tak naprawdę udaję - bo mi wstyd Lata przeznaczane na działanie, na topie gówniarze co nie tworzą nic Komu się żalę? mikrofonowi który stale tu przy mnie był Poznał moje różne stany, sam siebie poznałem no i git Ziomale mi mówią, że szkoda, że tacy jak ja się wycofują Ale nie mają czasu wbić na koncert, hajsy liczą, suną Kredyty kulami u nogi, wiosłowanie u Pana, powoli wkłuwane żądło Widzimy wzburzone fale, pewnego dnia to będzie nasze mieszkanie mordo Niby żyjemy, nie możemy nic, czasami nie mamy potrzeby by śnić Momentami nie wiemy czy to nasze życie czy może słaby film I teraz powiedz: kto w taki sposób na tych bitach siedzi? Do tego daje porcję niewygodnego info tak jak Michalkiewicz Moja ekipa kontrargument, każdy sobie tu kolaboruje A ci nowi gorący raperzy mają teksty na poziomie 'ona tu jest' Gorący są dosłownie, danie w 5 minut, już nawet nie ciepli Dostaną po ryju, dopiero kumają, że to świat zewnętrzny, nie Netflix Nie mają myszki, nie mogą strzelać, nagle się mylą literki Chcą zagadać dupę, ale poczucie humoru znika bez tabletki (Bez tabletki) [Hook x2] Nie mam czasu, nie mam czasu, nie pisz do mnie głupot, chłopaku Sam sobie marnuj życie, baw się dobrze, i dobrze oznakuj Logo na stopie, logo na klacie, logo na jedzeniu i piciu Urwę się z tego filmu szefie, nie zaczekam do napisów (Nie zaczekam do napisów, nie)

Rate this song

Rate this song

0/5.0 - 0 Ratings

5
0.0% (0)
4
0.0% (0)
3
0.0% (0)
2
0.0% (0)
1
0.0% (0)

Loading comments...

Credits

Writers
  • Klarenz