Klarenz and the machine

Album cover art for "Klarenz and the machine" by Klarenz

Klarenz - Rap

Klarenz and the machine

2 Plays

Duration: 3:16

View ArtistView Album

Lyrics

Language:

Koledzy nazywają mnie Klarenz [?], mam w sobie konflikty jak Palestyna A chuj, że nie było mnie wcale widać ja nie będę z siebie robił manekina Nie raz już prawdy dałem wyraz, ich familia to wazelina Ja nie pojadę ich torem, choćby nie wiem jak dobrze płatna ta gra nie była Jakie sentymenty? Nie dzięki, dzięki, fura, chwila do setki dziś bez imprezki Rozwiązują umowy demony, czuję jakbym zdawał dziś testy bestii Na pierwszy rzut ucha kuma to słyszy, że ja nie jestem tu pierwszy lepszy Przywracam wiarę w polski hip hop, kiedy stary idol dupę męczy, męczy Gdy nowy co ma miliony znowu próbuje ci wkręcić jakieś jęki Ubiera się jak pedał i wygląda z ryja jakby dopiero co z lekcji spieprzył Zagubione głowy, biedactwa, się znowu popsuło, weź napraw Bywało ciężko, nie raz tak, już nie zapłacze po niewiastach Przynoszę teraz całe kila lekarstwa, gra bez kagńca bezpańska Anarchia? Hmm jaka by tu była szansa na życie bez państwa? Każą opuścić lokal, świnie do koryta, ale bez (ciebie, ciebie) yy bez państwa Wyniszcza choroba to nepotyzm, tylko swoi reszta bez floty Pseudo patrioci wykonują komendy admina tak jak seksboty Lewacy widzą manifestacje dark queen kontra islam Kto ma tu rację zapyta barista, ja chcę tylko żyć jak pacyfista [Ref.] Coście odjebali, mówcie mi którędy do wyjścia? Jesteście mi tak samo potrzebni jak Polska Agencja Kosmiczna x2 Leci czas, czekam aż przejmą kontrolę kody Wybiją pasożyty, nie będzie tu śladu po nich Odpinamy kabelki, odpinamy kabelki Odpinamy kabelki, odpinamy kabelki Zainwestuje w nowy wizerunek, złote jaja tam widzę kurę Wytatuuje całą szyję w chuje i w social mediach pożyje dłużej I pije i pije i pije i pije, ich muzy nawet po drinie nie czuję Z prawdą się miniesz, spotkanie tak, ale byle nie u niej Weź mnie naucz się nudzić, chwila minie ja zabiję nudę Pozdrawiam środkowym palcem, robię to bardzo mile i czule Moje naczynie jest pełne przekmin dlatego się wylewa dłużej Kiedyś dzieliłem sztuki na pół, dziś dzielę twoje słowo przez pięć mordo Spoko możemy pogadać, ale konkrety na papierze tu chcę mordo Nie tykaj moich ludzi no, bo tobie kurwa tego nie wolno Idź lepiej szukać na siłę mądrości w rapach typów typu Belmondo Wow mordo, wpadłeś z ironią, myślę sobie chyba jest mądrość [Ref.] Coście odjebali, mówcie mi którędy do wyjścia? Jesteście mi tak samo potrzebni jak Polska Agencja Kosmiczna x2 Leci czas, czekam aż przejmą kontrolę kody Wybiją pasożyty, nie będzie tu śladu po nich Leci czas, czekam aż przejmą kontrolę kody Leci czas, czekam aż przejmą kontrolę kody Leci czas, le-le, leci czas Leci czas, le-le, leci czas

Rate this song

Rate this song

0/5.0 - 0 Ratings

5
0.0% (0)
4
0.0% (0)
3
0.0% (0)
2
0.0% (0)
1
0.0% (0)

Loading comments...

Credits

Writers
  • Klarenz