Ciałokształt

Lyrics
[Zwrotka] Otworzę się dziś na oścież, przeciąg przejdzie cię wskroś Nie będziesz wiedział, czy prościej jest mnie wyłączyć, czy co Chcesz wiedzieć, po co to robię? Daj znać, jak się dowiesz Moje tendencje spadkowe dla ciebie czymś ponad normę To był fortel – mój stupor wypalił w tobie czujność Dzielimy platformę, którą traktujesz jak gówno Nawet nie wiesz, jak mały jest niezbędny mi input By przyjaciel w twoim przypadku zyskał cudzysłów Czytam ze słów, które dobrałeś strasznie nieporadnie Czyny mówią mi jedno – językiem gówna nie zatrzesz Nie ma przyjaźni w biznesie, to dosadnie tłumaczy Czemu nie masz ludzi w rapie, a ja przyjaciół w pracy Miewam wieczory, gdy stres dosłownie ścina mnie z nóg Idę spać, by się nie zabić – moja definicja "luz" Nie raczyć ściany pięściami, tylko pójść z tym w ludzi Robić rapsy z frustracji i na śmierć ich zanudzić [Zwrotka 2] Będę głosem spod ziemi i sumieniem was wszystkich: Egoiści, pacynki, uber-oportuniści Będę żywym przykładem tego jak martwy naskórek Tworzy warstwy narracji, gdy jest plamiony tuszem Mówię "touché away" jak ten żółwik z kreskówek To, co wchłaniasz jako dziecko, potem cię prześladuje To ciałokształt – usypany z liter harmider W jego kątach tajemnice, których do dziś się brzydzę DNA spod paznokcia, pępek świata w paproszkach W oczach ropa, ślad moczu na dziecięcych rajstopkach Te historie pisze życie jak w ich trakcie gaśnie Zapomniałem na śmierć jak reaguję na śmierć Co poranek tracę wiarę, której nigdy nie miałem Faza R.E.M., zanim zasnę, zgadnij, który kawałek Tam w rogu to ja – coś jak detal ujęcia Tak, wrogu, to ja – chciałbym paść ci w objęcia
Rate this song
0/5.0 - 0 Ratings
Loading comments...
Credits
- Writers
- Kidd (POL)