Nigdy nie byłem pierwszy

Lyrics
[Zwrotka 1] Siema, jak się czujesz? Ja sam nie wiem do końca Czasem siadam sobie sam i chcę się poznać Nie byłem pierwszym wyborem, chyba że od końca Kolejna szansa - mija mnie obok nas Prawdziwe życie, my głównie online Mój sąsiad prostak, więc zasłaniam okna jak odpalam jointa Dorosłe życie? Umiem z niego odpaść Dorosłe życie? Okolice miliona Na razie droga, która, stała się sensem Mówili: "czasu szkoda, sytuacja szczytowa Warunki niepewne", a ja se wejdę Bo żyję na niby i daję przykład Że da się będąc przyzwoitym Wchodzić na dowolne szczyty, co sobie założysz Masz na to książki i inne zasoby Da się wszystko zrobić, dopóki zdrowy, jebać choroby Jeszcze będzie czas się położyć [x2] Nigdy nie byłem piеrwszy (nigdy) Nigdy nie byłem najlepszy Nigdy niе chciałem być z nimi (oj nie) Za to znam sposób jak się wwiercić Wkładam to w swoje teksty Bo chcę trafić na winyl [Zwrotka 2] W rapie co chciałem, to trafić na winyl A mówili jak rapowałem, że ten gość się pomylił Jebać ich, dziś mam z pięć winyli - albo więcej Dziś jedyne czego chcę, to nie chcieć nic więcej Śmieszne? Kiedyś, to było sensem Chciałem znaczyć cokolwiek na tej scence Dziś wiem, że to było mi potrzebne Jak tlen i sport, zahartowało mnie to Utwardziło, zabiło, narodziło na nowo Dziś na ustach mam miłość, a na sercu słowo Kiedyś - miasto wrogie, dziś to moje tętno Dojść w te miejsca gdzie bywam, nie było lekko To droga - jak od Seiko do Grand Seiko Dziś mam pewność, że kurs który obrałem z korektą Dał mi więcej niż, to co większość Tylko dlatego, że chciałem za to zginąć marną śmiercią [x2] Nigdy nie byłem pierwszy (nigdy) Nigdy nie byłem najlepszy Nigdy nie chciałem być z nimi (oj nie) Za to znam sposób jak się wwiercić Wkładam to w swoje teksty Bo chcę trafić na winyl
Rate this song
0/5.0 - 0 Ratings
Loading comments...
Credits
- Writers
- Junes