Gra

Lyrics
[Zwrotka 1] Wstałem rano obejrzałem wszystkie odcinki W TV "Dekalog", znasz rys psychologiczny Jeden Junes, zaczynam płyty od "nigdy" W rapie spotkaly mnie w wiekszosci krzywdy To jak będąc czegoś częścią czujesz się zbędny W sumie przez to musiałem majka odwiesić W IT setki tysięcy rocznie Rapu nie robiłem dla pieniędzy, oj nie Plan być na zero, po prostu wydać Bo z hajsem i ludźmi zawsze coś przerywa Toksyczne gówno, które musiałem opuścić Więc od tych toxic krok w bok jak od wytwórni Wydałem ze 3 dobre płyty, ktoś mówi że klasyki Ja miałem dość warszawskiej hermetyki Parę głów, Jeż, Feelhip, Kuler, Quiz Świętej pamięci Pjus, o reszciе nie powiem nic Akcje, żе ktoś znany się jara i lipa Po chuj kłamać, później mnie unikać Uliczny sznyt w czynach nie wersach Zamiast robić z mordy dupę to mnie nie ma Na takich bitach chciałeś mnie słyszeć Rzucam rękawicę, jaja jak african ground squirrel Zamiast odciąć kupony nagrałem drille Jeśli ten rap to nie gra, to czym jest? [Refren] Życie jest walką, życie jest grą Całe życie "Być jak Malkovich John" Wciąż w głowie to uczucie Że ktoś inny miał w rapie lepsze wyczucie I ta rozkmina Że musisz żyć jak nawijać, to prawda Zamiast rozkminiać poszedłem w startup Moja układanka to hajs w gumkach Bym został w rapie tyle bym nie ugrał Umiem odziedziczyć i umiem też zarobic Znam ciężką pracę i rynek kapitałowy [Zwrotka 2] To jest realtalk, w rapie casus Piesiewicza Scenarzysty i prawnika, rapera i informatyka Tu prawdziwość to jak zobaczyć UFO Nagrywają ci co się nie lubią Myśli portfelem podziemie, mi szkoda Że trzeba walczyć na finansowych schodach Jeden taki teraz jeździ smutny do roboty Mordo to nie jest żaden wstyd, no co ty Jestem spokojny, wycofany, nieśmiały Nie umialem podbić nigdy do tych znanych I choć okładka Seby poszła na śmietnik To Rap Addix to projekt co mi życie uświetnił Jestem turbo lojalny, wiem jak boli prawda Jestem twardy, dotknąć mnie może tylko garstka Jak chcę się kłócić to mam z kim, w domu Nie gryzę się w język jak ich stawiam do pionu [Refren] Życie jest walką, życie jest grą Całe życie "Być jak Malkovich John" Wciąż w głowie to uczucie Że ktoś inny miał w rapie lepsze wyczucie I ta rozkmina Że musisz żyć jak nawijać, to prawda Zamiast rozkminiać poszedłem w startup Moja układanka to hajs w gumkach Bym został w rapie tyle bym nie ugrał Umiem odziedziczyć i umiem też zarobic Znam ciężką pracę i rynek kapitałowy
Rate this song
0/5.0 - 0 Ratings
Loading comments...
Credits
- Writers
- Junes