MANDARYNECZKA

Lyrics
[Refren x4] Wchodzę do klubu jak Mandaryneczka Dupy się trzęsą i lata im szczena Wchodzę do klubu jak Mandaryneczka (co? kto?) Mandaryneczka [Zwrotka Jony] Landrynkowe zioło, a nie polski weed Z californii spliff W smaku mandaryna drip Lean, lean, lean, lean, lean, lean (lean) Dziennie składam nowy fit, na desce whip A w bani syf, benzo drip, Larry Crim Pocztówka z Deep Web, zakochany i zatruty ryje łeb Jony Papa, Pako, Jony, Papa, shen [Refren x4] Wchodzę do klubu jak Mandaryneczka Dupy się trzęsą i lata im szczena Wchodzę do klubu jak Mandaryneczka (co? kto?) Mandaryneczka [Zwrotka Pako] Wchodzę do klubu i każdy się patrzy Osobne wejście przez nasze kontakty Nie pójdę za kraty, to moje kontakty Nie wsadzę jej łapy, mam volty i vaty W ręce dwie karty, nie chodzę do pracy Mam więcej wypłaty, od twojego taty Bez pozwolenia odpalamy baty Lecimy bokiem, na drodze paki Bez pozwolenia wbijamy do chaty Miałem powody, nie powiem jaki Import/export mam w ekipie rekord Nie brzmię jak lektor, bo w dupiłem benzo Dupy się trzęsą i szczęki się trzęsą Wszystkie dziewczynki są zrobione mką Na bani error, na drodze retro Papa i pako, zapierdalam betą [Refren x4] Wchodzę do klubu jak Mandaryneczka Dupy się trzęsą i lata im szczena Wchodzę do klubu jak Mandaryneczka (co? kto?) Mandaryneczka
Rate this song
0/5.0 - 0 Ratings
Loading comments...
Credits
- Writers
- Pako (POL)
- Jony (POL)