Nienawidzę ludzi

Album cover art for "Nienawidzę ludzi" by Feno & ZetHa

Feno & ZetHa - Rap, Polska

Nienawidzę ludzi

0 Plays

Duration: 3:36

View Album

Lyrics

Language:

[Zwrotka 1: Feno] Czuję się trochę nieswojo, gdy z twoim idolem przybijam se grabę Kiedyś kazali ci na mnie uważać, teraz mam twoją uwagę To same mordeczki, co chciały jedynie się bujać ze składem, yo Te same mordeczki, kiedyś to, kurwa, tylko pluły jadem, yo Się skonfundowały pedały, że Papa Fenciszek wychodzi na ludzi Nie muszą mnie lubić, sam sobie jestem powodem do dumy, yo Dla mamy i taty to będę, jak pospłacam te wszystkie długi, yo A od moich ludzi mam kurwa gwarancję, że nie dadzą mi się pogubić (nie, nie) [Hook: Feno] Mam cię polubić? Nie, nie Nienawidzę ludzi, nie, nie Nienawidzę ludzi, nie, nie Mam się pogubić? Nie, niе Mam cię polubić? Nie, nie Nienawidzę ludzi, niе, nie Nienawidzę ludzi, nie, nie [Zwrotka 2: Feno] Nie szukam znajomych, bo jestem na to chyba zbyt przyjacielski A ty chcesz się tylko wyświetlić, pokazać światu swoje nowe metki Dla ciebie to prestiż, dla mnie to sygnał, że jesteś za tępy (yeah) I lepiej odetchnij, boję się, że zaraz siądziesz na świecznik Zamiast atencji zyskujesz mą zniewagę, yeah To Papa Fencik, wąsaty, chudy karzeł, yeah Jak nie masz bletki, to chyba cię obrażę Bo mi tak wjeżdżasz na fazę, że dziś chyba wszystko spalę i chuj Szarpane nerwy, codziennie ich doznaję, yeah Ludzie są tępi, zgubili swoje zdanie, yeah Szukajcie treści, tam gdzie rzucam atrament A to, co po mnie zostanie, się wymaże na spontanie i chuj [Zwrotka 3: ZetHa] Puste butelki i puszki, puste samary Zaglądam do mojej pustej lodówki, gdzie te kalmary? (nie wiem) Na mieszkaniu nowi ludzie, dawno nie mieszkam u starych (nie, nie) Zdrowe życie jak żarcie w fast foodzie, ale zostaw nas samych Nienawidzę jak piszą znajomi, którzy nimi nigdy nie byli Dla was nigdy nie będę miał czasu i nie mam go również w tej chwili Nie szukam nowych koleżków, starzy koleżcy by za mnie zabili Co by się nie działo, to za mną staną i ja zawsze stanę za nimi We mnie jest coraz więcej miłości i tym samym mniej nienawiści Od rana pod wpływem liści, piszę i wierzę, że muszę się ziścić (ziścić) Normalne, prawdziwe ziomy, twoi ziomale są nikim (nikim) Zostaną z tobą tu przez jeden moment, jak mój numer z legendą polskiej muzyki Oblałem wszystkie egzaminy w życiu, bo poszedłem zajebać browiec Zawsze nie mogłem się skupić, więc teraz skupię wszystkie oczy na sobie Mógłbym wstać o 15 i zajebać tabsy Ale wstaję o 8 i nakurwiam rapsy, bang! [Outro: ZetHa] Nakurwiam rapsy Nakurwiam rapsy Nakurwiam rapsy Nakurwiam rapsy

Rate this song

Rate this song

0/5.0 - 0 Ratings

5
0.0% (0)
4
0.0% (0)
3
0.0% (0)
2
0.0% (0)
1
0.0% (0)

Loading comments...

Credits

Writers
  • ZetHa
  • Feno