Drugie stadium gniewu

Album cover art for "Drugie stadium gniewu" by Enson

Enson - Rap, Polska

Drugie stadium gniewu

0 Plays

Duration: 4:12

View ArtistView Album

Lyrics

Language:

Tyle... Tyle nerwów, tak, jakbym był tam Do tego powiew gniewu, kiedy mijamy się w myślach Nie ma karmy, odgórnej kary na miarę ran Sprawiedliwość bywa krótka, ale wymierzę ją sam? Moja kara to ta wiara w ideałach im Głupio wierny jak pies nad grobem jego pana To nie kwestia oddania, dla mnie utraty Urodziłem się niewinny, ale nie umrę taki Ta prawda dla mnie niewygodna, bo dalej do trumien się nie kładą Mam dość, od kiedy dla mego gniewu nie ma miary To mierzę ludzi tu moją miarą Jak wąż, który układa się obok ofiary Moje życie to bieganie po wężach Niepewny grunt kusi, aby się stąd zerwać Nie napełnia mnie duma, zalewa krew jak lawa Kamienie w mojej dłoni utarte na proch Odejmę siebie od świata, wyjdzie problemów waga Mój wróg o rzut kamieniem - ten pada na dno Mój Ty wrogu drogi powiedz raz, tylko jeden Jakie to uczucie, gdy Twój wróg nie był zerem? Nie dawaj recepty na gniew, który był dla mnie lekiem Ale lepiej daj mi lek na Twoich parę recept Ile to lat jak na zegarek gapię się na me rany? To nie miłość, nie niekochanie, to nienawiść To opętanie deformuje mnie ciągle To jak święcona woda na diabelski młyn Nie wiem jak i kiedy, jakoś kiedyś się uwolnię Od gniewu, który nie daje mi... Mijam podobnych do mnie Ale by mnie wyklęli, gdyby wiedzieli, o co się modlę Nie będę karmą, bo prawo, bo moralność Ale gniew gotuje mnie na taką ewentualność Bo gdybyś tonął, to nawet nie pytaj, co bym zrobił W Twoją stronę, by podnieść poziom wody Gniew nie zamieni tej wody w winę lub to nie gniew, tylko Się pomyliłem i to bezsilność [Refren: Enson, Świnia, Igrekzet] Gniew, latami tłumię gniew Otwieram poranione dłonie, kontroluję wdech I tylko tłumię gniew, latami tłumię gniew Nigdy nie byłem obojętny, a próbuję chcieć I tłumię gniew

Rate this song

Rate this song

0/5.0 - 0 Ratings

5
0.0% (0)
4
0.0% (0)
3
0.0% (0)
2
0.0% (0)
1
0.0% (0)

Loading comments...

Credits

Writers
  • Enson