Światło

Lyrics
[Zwrotka 1] Wstajesz rano i nic nie ma sensu Nawet nie odsłaniasz okien, wolisz ciemność Ale przeżywasz to po męsku Uśmiech na twarzy, ale to co cię boli tłumisz wewnątrz Bo nie warto mówić o sobie Chociaż kiedyś przed nią umiałeś się otworzyć Teraz wokół kilka nic niezaznaczanych kobiet Bo wykorzystała to na twoją niekorzyść Czasem nie masz siły żyć Rozczarowanie to jedyne do czego przywykłeś Inie czujesz już nic Umiesz tylko gnić w przekonaniu Co zrobisz to nie wyjdzie Nie masz siły na rzeczy co mają znaczenie Tak jakby przed tobą stał mur Za tobą przepaść nie zrobisz za wielе Bo sukcesy tych obok tylko ciągną cię w dół [Refren] A nie spadniesz na dno niе Nie spadniesz na dno Kiedy wokół te latarnie tu zgasną To znajdziesz ta siłę i znajdziesz to światło A nie spadniesz na dno nie Nie spadniesz na dno Kiedy wokół te latarnie tu zgasną To znajdziesz ta siłę i znajdziesz to światło [Zwrotka 2] Wstajesz rano i nic nie ma sensu Nawet nie nakładasz makijażu – po co? I tak nigdzie nie wyjdziesz Bo każdy z którym się umawiasz okazuje się być idiotą Nie warto im dawać za dużo Choć czasem chciałabyś wiedzieć co robi twój były Te wspomnienia nigdy dobrze nie wróżą Ale myślisz tylko o tym, ze mu się znudziłaś Czasem nie potrafisz iść Bo przeszłość to jedyne do czego dochodzisz Nikt nie potrafi być tym kto sprawi Że w końcu będziesz mogła się pogodzić z tym Boisz się otworzyć drzwi A od wyjścia powstrzymuje cię mentalny ból Ale uwierz że nikt nie stracił nic Szukając drabiny, zwiedzając sam dół, więc [Refren] Nie spadniesz na dno nie Nie spadniesz na dno Kiedy wokół te latarnie tu zgasną To znajdziesz ta siłę i znajdziesz to światło A nie spadniesz na dno nie Nie spadniesz na dno Kiedy wokół te latarnie tu zgasną To znajdziesz ta siłę i znajdziesz to światło
Rate this song
0/5.0 - 0 Ratings
Loading comments...
Credits
- Writers
- Emen