Szkoda, Że

Lyrics
[Zwrotka 1] Znam parę kobiet, parę dup i parę panien Jedną z tych kobiet podziwiam, bo wiem, że ja w jej stanie Pewnie bym odbijał chęć do życia ale dla niej to tanie Kochanie pchamy to dalej, masz talent Do życia kiedy jest ci ciężko nawet, ja nie wiem jak Wiem tylko, że twoje życie wygląda jak na ekranie I nawet ja nie wiem jak jad nie zjada cię (ta) Leje od typów którzy patrzą na ciebie tak Koledzy, przyjaciele, znajomi z uczelni Nigdy nie widzieli smutnej cię bo znają miernie Testy na szczerość też pewnie zdają miernie Nasze sekrety są nasze dopóki nie zdechnie starość we mnie Jak coś się stało to się stało, olej I nie dawaj się dalej innym traktować jak obiekt Nie poznałem innej kobiety jak ty I kto jak nie ty potrafi ocierać łzy, z twoich powiek [Refren] I wiesz, że to szkoda, że.. i wiesz, że to szkoda.. I wiesz, że to szkoda, że to chyba nasza pora, albo nie I wiesz, że to szkoda, że.. i wiem, że to szkoda.. I wiesz, że to szkoda, że wiesz.. że to chyba nasza pora [Zwrotka 2] Objechałem pół Europy w lato i szkoda, że nie z rapu I szkoda, ze myślałem, że to źle, że jej syn nie będzie mówił do mnie tato Dobrze, że nie sierotę wychowa, ja chciałem ją Bo chcesz czego nie możesz Widziałem pannę trzy razy, dwa razy nago Za trzecim mówiła, że jak ze mną czuła się jedynie raz Wtedy była wrakiem, za to od tamtego czasu już zdążyła wpaść Wziąłem to na klatę jakoś, kurwa mać nawet nie myślałem o niej Po tamtym sylwestrze pisała do mnie ja umywałem dłonie Czas zmienił kolej rzeczy, bo nie mogę jej mieć I ten ciężar mi na chwilę przygniótł plecy (ta) czas leci, czasem nie wierzę, że tak szybko leci I, że jeden wieczór może zmienić wszystko nasze dzieci Jeżeli w tym wieku nic nie masz Dzielisz to jak życie może nie być dziwką [Zwrotka 3] Bo spodziewa się dzidziusia za parę miechów Mówi, że jest spoko ale szczęście? nie ma na nie leku Ja w jej wieku pewnie dalej będę nie mógł się pozbierać Będę na drodze do celu ale wielu nie dociera Pewnie dalej będę dalej szczęścia niż teraz Jeśli miałbym kiedyś wybrać chciałbym przestać wybierać Dla ciebie połowa tego miejsca wymiera Nie chcę przespać jak oni szansy, przestać To boli mnie jak nos w zimie, powoli zamarzam od dłoni po szyję Bo wyplułem serce mimo tego wciąż żyję I nawet jeżeli coś mi nie wychodzi wiem, że kiedyś los mi to odbije Tamtej pannie chyba nie, niech jej los omija mnie, ej I jest ok póki moja była nie wie I jest spoko póki jej narzeczony nie wie O tym, że o mnie myśli jak budzą się koło siebie [Refren] I wiesz, że to szkoda, że.. i wiem, że to szkoda.. I wiesz, że to szkoda, że.. że to chyba nasza pora, albo nie I wiesz, że to szkoda, że.. i ja wiem, że to szkoda.. I wiesz, że to szkoda, że to chyba nasza pora
Rate this song
0/5.0 - 0 Ratings
Loading comments...
Credits
- Writers
- Emen