Piri Piri

Album cover art for "Piri Piri" by Szymi Szyms

Szymi Szyms - Rap, Polska

Piri Piri

15.9K Plays

Duration: 3:30

View ArtistView Album

Lyrics

Language:

[Refren: OsaKa & Szymi Szyms] Jadę jak loco, ty harakiri Ona do mnie puszcza oko, ciebie nie widzi Widzę w niej, że chce na ostro, jak piri, piri Ja wolę zajarać bongo i delete, delete (delete, delete) Jadę jak loco, ty harakiri Ona do mnie puszcza oko, ciebie nie widzi Widzę w niej, że chce na ostro, jak piri, piri Ja wolę zajarać bongo i delete, delete (delete, delete) [Zwrotka 1: OsaKa] Na nogach Conversy, bo mam braci w Conversano Robię skoki de la Rosa z moim bratem w Polignano Nie ma fury, jadę stopem, z petem w mordzie, nie cygaro Łączę dziś lokalny browar, z lokalną marihuaną Jak pali to Peroni, jak ginąć to za swoich Robię bardzo smutne tracki, jak mnie bardzo, bardzo boli Trzymaj gardę, pisze tracki co potrafią przypierdolić Idę miastem, gasną światła, indahouse jak dementorzy Jak palimy to wory, jak pijemy to zgony Nocą wandale na mieście, uważaj na samochody Policja uczy biegać, leczą dilerzy a nie doktorzy Po wódzie Sasuke, bo w łapach mam to chidori A później czerwone oczy, z ekipą na jednym vibe'ie Wszystko co niebezpieczne i wszystko co nielegalne I uśmiechałem się ładnie, odkąd zrobiłem bańkę Ja pale fajkę nim zasnę, wszystko jest takie jak dawniej [Refren: Szymi Szyms & OsaKa] Jadę jak loco, ty harakiri Ona do mnie puszcza oko, ciebie nie widzi Widzę w niej, że chce na ostro, jak piri, piri Ja wolę zajarać bongo i delete, delete (delete, delete) Jadę jak loco, ty harakiri Ona do mnie puszcza oko, ciebie nie widzi Widzę w niej, że chce na ostro, jak piri, piri Ja wolę zajarać bongo i delete, delete (delete, delete) [Zwrotka 2: Szymi Szyms] Nie mogę znaleźć zajęcia, to zarzucam nowe dziaby Wiecznie oczy mam czerwone i to nie przez Sharingany Po prostu lubię dużo palić, jak Maurizio Sarri Dzisiaj wsiadam w stary Civic, a jutro w nowe Ferrari Z piękną kobieta nocą zwiedzam Paryż Zajadam se mule nie zawracaj mi gitary Becel w jagodziankach, jak Montana Malik Ciułam całe życie, to se w końcu wydam go na Bali suko Wszystko chce na teraz mieć na potem Urodziłem się by umrzeć tak jak Harry Potter Jadę lewym pasem, radary mi robią fotę A za pierwsze duże pesos sprawie se gablotę W przyszłym roku zabookuję sobie w Tokio hotel Więc to gówno ma być znane tak jak Tokio Hotel Plują mi na stary Converse, ujebany błotem Potem ogarniają lip-sync, jak na karaoke [Refren: OsaKa & Szymi Szyms] Jadę jak loco, ty harakiri Ona do mnie puszcza oko, ciebie nie widzi Widzę w niej, że chce na ostro, jak piri, piri Ja wolę zajarać bongo i delete, delete (delete, delete) Jadę jak loco, ty harakiri Ona do mnie puszcza oko, ciebie nie widzi Widzę w niej, że chce na ostro, jak piri, piri Ja wolę zajarać bongo i delete, delete (delete, delete)

Rate this song

Rate this song

0/5.0 - 0 Ratings

5
0.0% (0)
4
0.0% (0)
3
0.0% (0)
2
0.0% (0)
1
0.0% (0)

Loading comments...

Credits

Writers
  • OsaKa (POL)
  • Szymi Szyms