Pure freestyle

Lyrics
[Intro] Wowowo pure freestyle [Zwrotka] Kiedy to piszę, to dalej nic nie mam, a chciałbym już bardzo coś mieć Kiedy to piszę, to mamie jest ciężko, a chciałbym, żeby było lżej Kiedy to piszę, to wiem, że rodzinie, to ja będę zapewniał chleb Ja nie kupię jej torebki, ja jej kupię cały sklep Śniłem, że za dnia tu zginę, ale życie to nie sen Jak chcesz dostać coś za darmo, możesz dostać tylko w łeb Uda się, ja nie mam innej opcji, kiedy wyszedłem na prostą, to ich skręcało z zazdrości Głupie kurwy śmieją się, bo tatuś ma mercedes i ich odbierze ze szkółki, mój komórki nie odbierze Wbijam chuj w to, że mój stary to jest oszust, a nie prezes Geny mam od niego, nikt jak ja was szmaty nie wyjebie Bardzo dużo mówią, że co robią ogień Bardzo dużo mówią, ja go noszę w sobie Byłem smutny, byłem zły, byłem sam dla siebie wrogiem I zwiedziłem każdy styl, oni kurwa robią cover No i dla nich to jest hit, mi krwawią uszy Targa futro, pisze typ do mojej muzy Chciałbym piątkę przybić ci, fajnie że mówisz Bo my na tej samej fali, a pisałem to naćpany I mi nie jest wcale wstyd, piszę to co u mnie dziś Kiedyś nie wysłałem płyt i przyjąłem to na pysk I straciłem co się da, się nie pojawiły łzy No bo dalej miałem twarz, ty swoją wkładasz w dupę im [Outro] To dla wszystkich co pytają, kiedy zrobię coś jak Werter Już nie kocham szmat i nie ćpam, więc raczej tego nie będzie Jeśli jesteś ze mną teraz, to mnie łapie to za serce Jak już złapie ich za gardło, to jakoś wam się odwdzięczę
Rate this song
0/5.0 - 0 Ratings
Loading comments...
Credits
- Writers
- Diego (PL)