JESTEM NIENORMALNY

Lyrics
[Zwrotka 1] Odstawiłem narkotyki, żeby stanąć bliżej prawdy Podsumowując wyniki kurwa jestem nienormalny Rap się nie opłaca, ciężko się zarabia na nim A przez te jebane włosy nie chcą mnie do żadnej pracy Kręcę wały, kręcę baty, raczej se poradzę raczej Ale sąsiad lubi sypnąć, a dziś sypią u mnie w chacie Potem stoją kurwy, widzę przez wizjer odznakę Po dwudziestej drugiej jeśli wejdą to z nakazem Wtedy dawno nas nie będzie tu pozdrawiam palcem władzę Tamtym dali kurwa pięćset plus , a codziennie tam balet Najebany sąsiad robi gnój, bo szarpie mi za klamę Ale w oczach szmat i pracodawcy to ja kurwa jestem nienormalny Bo bardziej od wódki wolę prochy no i blanty Bo bardziej od kumpli wolę ładne koleżanki Bo bardziej od kurwy wolę nie mieć wcale panny Trochę prawdy i dla wszystkich kurwa jestem nienormalny [Interluda] Dla Krzysia i dla Zuzy i dla Maćka i dla Magdy Dla syna i dla córki, koleżanki mojej matki Dla sąsiada i sąsiadki i słuchacza i słuchaczki Mówi mi to prawie każdy kurwa jestem nienormalny Kurwa jestem nienormalny, kurwa jestem nienormalny Kurwa jestem nienormalny, kurwa jestem nienormalny Kurwa jestem nienormalny, kurwa jestem nienormalny Kurwa jestem nienormalny, kurwa jestem nienormalny
Rate this song
0/5.0 - 0 Ratings
Loading comments...
Credits
- Writers
- Diego (PL)