Krok przed innymi

Album cover art for "Krok przed innymi" by Deobson

Deobson - Rap, Football (Soccer)

Krok przed innymi

0 Plays

Duration: 4:00

View ArtistView Album

Lyrics

Language:

[Refren] Jesteśmy z przedmieść i warszawskich podwórek Mamy to we krwi jakbyś zajrzał pod skórę My startujemy tam, gdzie całej reszty jest limit Legia Warszawa zawsze krok przed innymi Jesteśmy z przedmieść i warszawskich podwórek Mamy to we krwi jakbyś zajrzał pod skórę My startujemy tam, gdzie całej reszty jest limit Legia Warszawa zawsze krok przed innymi [Zwrotka 1] COVID trochę mi zabrał, ale dał więcej Jak mam coś robić, robię rzeczy, do których mam serce Siedzimy z Jurasem na loży, mówimy do pustych trybun Czekamy jak cyrk, lgniemy tu znowu, cel - lgniemy do trybun Wożę, się wożę po mieście w służbowej furze Przyszedłem tam na chwilę, a zostałem na dłużej Napis na murze "Legia Warszawa albo śmierć" Nasze zawsze na górze, nucę tu "Warszawski sen" Mocno do końca mamy to we krwi Nie podchodź do nas jak nie chcesz obudzić bestii Pełno graffiti jak pojeździsz po warszawskich blokach Nie widać strachu, za to widać pasję w naszych oczach Flagi, oprawy, pirotechnika, kary z UEFA Energy is modern football, fuck UEFA Nowy sezon, czas się w końcu tu obudzić Za długo już czekamy, żeby nic wam nie mówić [Refren] Jesteśmy z przedmieść i warszawskich podwórek Mamy to we krwi jakbyś zajrzał pod skórę My startujemy tam, gdzie całej reszty jest limit Legia Warszawa zawsze krok przed innymi Jesteśmy z przedmieść i warszawskich podwórek Mamy to we krwi jakbyś zajrzał pod skórę My startujemy tam, gdzie całej reszty jest limit Legia Warszawa zawsze krok przed innymi [Zwrotka 2] Miałem nie robić numerów o Legii A weź nie rób jak siedzi ci we krwi Może jak nagram, może jak nagram, maszyna odpali I cały na biało racami się sektor gości zapali Europa się boi, że znowu będziemy jeździli A znają nas trochę i wiedzą, że w tańcu się nie pierdolimy Samoloty, autobusy i prywatne fury 2000, 3000, wszystko poszło z puli Lizbona, Tirana, Kijów, Bukareszt, Glassgow, Astana Ciarki na rękach jak wchodzisz na sektor i krzyczysz "Legia Warszawa" Nikt tu nie liczy hajsu, ani zysków, ani strat Jesteśmy zawsze tam gdzie nasza Legia będzie grać I chociaż ciężki czas i forma graczy taka sobie To jest ten sezon, że ma wszędzie płonąć ogień Jedziemy, jedziemy, jedziemy, otwierasz granice Ile się można jarać wygraną w tej naszej słabej lidze? [Refren] Jesteśmy z przedmieść i warszawskich podwórek Mamy to we krwi jakbyś zajrzał pod skórę My startujemy tam, gdzie całej reszty jest limit Legia Warszawa zawsze krok przed innymi Jesteśmy z przedmieść i warszawskich podwórek Mamy to we krwi jakbyś zajrzał pod skórę My startujemy tam, gdzie całej reszty jest limit Legia Warszawa zawsze krok przed innymi

Rate this song

Rate this song

0/5.0 - 0 Ratings

5
0.0% (0)
4
0.0% (0)
3
0.0% (0)
2
0.0% (0)
1
0.0% (0)

Loading comments...

Credits

Writers
  • Deobson