Stare daty

Lyrics
[Zwrotka 1] Nigdy nie zapomnij o tym z czego wyrosłeś i kto cię wychował Niezależnie od tego czy miałeś wszystko czy nie miałeś nic Czy czułeś bliskość czy lali cię w pysk Krzyk tu nas melduje na ziemi, krzywd nie zapominamy skrzywdzeni Krzyż nosisz na plecach nie zmieni tego nikt umrzemy nieuwolnieni Od tego ciężaru który na co dzień nosisz no sobie jak szerpa pod górę Wchodzisz pomału mimo oblodzeń krok, za krokiem nie przypięty sznurem Bagaż doświadczeń w obozie trzecim odcina czernią się od martwej bieli Wokół chłód i wiatr grani trzymamy się wiary osamotnieni Dom jak namiot ugina się pod płatkami śniegu, nigdy ich nie zliczę Każdy jest lekki i topnieje szybko, a niemożliwym jest pokonać śnieżycę Być mężczyzną gdy schodzą lawiny, ciężko, ale to nieistotne Zrobię wszystko tutaj dla rodziny, kocham, wychowało mnie Oakland Nie zabije mnie co mnie nie wzmocni a co mnie wzmocni pokonam jak facet Nie docenię tego co straciłem dopóki nie cenię tego co utracę A skopana nadzieja pcha mnie do przodu, ginie i z martwych wstaje Upadam i wstaję, idę przed siebie stale jak Kukuczka w Himalaje [Refren: Deep] Nic mnie nie złamie bo wiem co to ból Oakland wychowało mnie mądrze Tak abym ustał i tak abym czuł Spokojnie wiem to, będzie dobrze Nie czuje strachu bo wiem co to łzy Oakland wychowało mężczyznę Nie zapominam nie zapomnij ty Spokojnie tu reguły są czyste [Zwrotka 2: Bobson] Kiedy uczyłem się wersów Prodigy Ty ledwo uczyłeś się wiązać sznurówki Nie ten od voodo i od smacke my bitch up Resztę doczytaj masz google na skróty To proste kurwa, że stare daty mają zasady jak rozumiesz to pięć Jak nie rozumiesz to nie da rady twój hasztag swag czy jakoś chuj wie Hmm nic nie wnoszą te bębły, biografie świętych Liczy się tani przepych, wiesz życie na zeszyt Nie spinam się o to, kto co tu lubi każdy ma wybór i głowę na karku Co poniektórzy już zapomnieli, nie maja szacunku do siebie i taktu Smutne to bardzo gdy bierzesz się za to i płyniesz na fali jak reszta ślepoty Gdy pójdziesz na dno tej reszty nie będzie, zmienią się trendy nie będziesz już modny Brudne ulice a na murach historia, malowana wybranymi farbami Czuć obecność, stare piękno, kiedy przechodzę obok starej księgarni Sentymenty, siedem dziewięć, Oakland, ja dalej w tym moknę Nie choć tędy, nie kumasz zasad, spokojnie, zwrot w tył będzie dobrze Tak to jest, wierzyłem w to bardzo nie tylko z Deepowym kiedy graliśmy w basket Dla siebie fair play choć nerwy czasem z uśmiechem na ustach piszę tą szesnastkę [Refren: Deep] Nic mnie nie złamie bo wiem co to ból Oakland wychowało mnie mądrze Tak abym ustał i tak abym czuł Spokojnie wiem to, będzie dobrze Nie czuje strachu bo wiem co to łzy Oakland wychowało mężczyznę Nie zapominam nie zapomnij ty Spokojnie tu reguły są czyste Nic mnie nie złamie bo wiem co to ból Oakland wychowało mnie mądrze Tak abym ustał i tak abym czuł Spokojnie wiem to, będzie dobrze Nie czuje strachu bo wiem co to łzy Oakland wychowało mężczyznę Nie zapominam nie zapomnij ty Spokojnie tu reguły są czyste
Rate this song
0/5.0 - 0 Ratings
Loading comments...
Credits
- Writers
- Deep (POL)
- Bobson