Lustro

Album cover art for "Lustro" by Deep (POL)

Deep (POL) - Rap, Polski Rap

Lustro

0 Plays

Duration: 3:42

View ArtistView Album

Lyrics

Language:

[Zwrotka 1] Wyraz twej twarzy doprowadza do szału mnie i nie mogę go znieźć Podpuchnięta morda, wysuszone wargi i oczy zbite jak pies Kiedy znowu kłamiesz nie mogę już słuchać chciałbym ci przyjebać w pysk Za wszystko co było i wszystko co jest, za awantury i krzyk Nie mogę uwierzyć że kiedyś byłeś niewinny i słodki jak dziecko Urodzony z matki nieskalany niczym nie spoglądałeś zdradziecko Lecz potem wyrosłeś, zmieniła cię szkoła, koledzy czy tam nie wiem co Można zrzucać winę, tłumaczyć się światem i tak nie wiem po co to Chciałbym rzec coś miłego na twój temat, ale nic nie wymyślę Więc pierdol się, jesteś zerem i gnojem przez grzechy obecne i przyszłe Kiedyś ssałeś kciuk przykryty w łóżeczku w ciepłej pościeli Teraz wkładasz pistolet do ust, zasłaniasz twarz nim wystrzeli Mdli mnie od tego co mówisz, od tego co robisz, od tego kim jesteś Dawno powinni ci podać zastrzyk, prąd na drewnianym krześle Powiedz czy kiedy patrzysz w lustro słuchasz co mówię do ciebie I dlaczego przez ten cały monolog gapię się kurwa na siebie [Refren] Nienawidzimy siebie, choć umiemy kochać też Wystarczy jeden gest i całe zło traci sens Ale gubimy tutaj małe dziecko w sobie Po drodze gdzieś między kołyską a grobem Nienawidzimy siebie, choć umiemy kochać też Wystarczy jeden gest i całe zło traci sens Ale gubimy tutaj małe dziecko w sobie Po drodze gdzieś między kołyską a grobem [Zwrotka 2] W piekle trzymają miejsce na ciebie to cela z wykutym imieniem Zamknięta jest na 4 spusty byś mógł się w środku zagryźć sumieniem Badzie trudne bo warczysz i gryziesz non stop przez całe życie Tam w swoim żywiole będziesz mógł po wieki przeżywać jak się droczycie Na wszystkich przychodzi czas więc pocieszam się na ciebie nadejdzie Myślałeś kiedyś co zostawisz po sobie w spisanym testamencie? Co wyryje historia twoja w skałach granitu ciosanych w prostokąt Tłumaczeń mam potąd, wymiotować mi się chcę gdy zasłaniasz się flotą Mogłeś być wielki przenosić góry, dawać uśmiech i szczęście Są epizody lecz generalnie myślałeś o sobie częściej Nie wierzę w żadne słowo twoje, wbiłbym ci knebel w mordę Gdyby to cokolwiek dało, gdybyś się przez to obudził i zmienił na dobre Nie chcę być tobą, pierdol się, nie jesteś lepszy w końcu się zwierzę Panoszysz się jak penery na blokach dumny że świat U stóp ci leży Powiedz czy kiedy patrzysz w lustro nie jest Ci wstyd z tym uśmiechem Już wiem dlaczego patrzę na siebie bo też jak ty jestem Człowiekiem [Refren] Nienawidzimy siebie, choć umiemy kochać też Wystarczy jeden gest i całe zło traci sens Ale gubimy tutaj małe dziecko w sobie Po drodze gdzieś między kołyską a grobem Nienawidzimy siebie, choć umiemy kochać też Wystarczy jeden gest i całe zło traci sens Ale gubimy tutaj małe dziecko w sobie Po drodze gdzieś między kołyską a grobem Nienawidzimy siebie, choć umiemy kochać też Wystarczy jeden gest i całe zło traci sens Ale gubimy tutaj małe dziecko w sobie Po drodze gdzieś między kołyską a grobem Nienawidzimy siebie, choć umiemy kochać też Wystarczy jeden gest i całe zło traci sens Ale gubimy tutaj małe dziecko w sobie Po drodze gdzieś między kołyską a grobem

Rate this song

Rate this song

0/5.0 - 0 Ratings

5
0.0% (0)
4
0.0% (0)
3
0.0% (0)
2
0.0% (0)
1
0.0% (0)

Loading comments...

Credits

Writers
  • Deep (POL)