Skit 9 (Lata)

Album cover art for "Skit 9 (Lata)" by Bisz

Bisz - Rap

Skit 9 (Lata)

2 Plays

View ArtistView Album

Lyrics

Language:

[Zwrotka] Kończę dziś osiemdziesiątkę, pamiętam Twoją czterdziestkę Jesteśmy niczym Tezeusza okręt, w którym wymieniono najmniejszą deskę Pytanie jest dość istotne, czy jesteśmy jeszcze tym samym okrętem I czy na horyzoncie wyłania się jakiś brzeg po latach przepłyniętych we mgle Wiem, że masz sporą nadzieję, że może rozwieje twoje wątpliwości Że z czasem się trochę mądrzeje, że mniej w nas ambicji, pożądań, zazdrości Może i tak, lecz niewielе, to raczej sztywnienie niż przypływ mądrości A co ważniеjsze to właśnie Cię czyni człowiekiem - bycie świadomym słabości Ale też siły i może faktycznie to coś, co należy podkreślić Że musisz ćwiczyć życie w każdym najmniejszym przejawie, by nie bać się śmierci To jedno co musisz przyswoić i choćby przemocą wbić sobie do głowy Inaczej w przyszłości się staniesz upiorem, odbiciem wszystkiego czego nie zrobisz Bo czyny mają swój czas i miejsce, spóźnione pryskają jak bańki Tak samo przedwczesne, więc nie spiesz się zbytnio, tylko wyczekuj okazji A kiedy przyjdzie musisz być gotowy, więc dobrze być zawsze gotowym na wszystko I może każę Ci mierzyć zbyt wysoko, ale to lepiej niż mierzyć zbyt nisko Życie jest stawianiem na jedną kartę, nie będąc pewnym czy trafisz Lecz to nie karta się liczy najbardziej, ale to jak wiele na nią postawisz Nigdy nie dowiesz się czy się nie mylisz - zostaw, bo to nieistotne Tylko w ten sposób na własnej skórze uchwycisz w czym czujesz się dobrze Bałeś się zostać mężem, zostać ojcem, uczynić pracę z pisania Nie bój się strachu, on rodzi odwagę, by rozważnie wejść na wysokość zadania Lecz nie dasz rady wszystkiemu i musisz szanować porażki Ale pamiętaj, przyjmuj je jedynie wtedy, gdy na placu boju zostajesz ostatni Możesz zrobić jeszcze wiele, o wiele więcej niż mógłbyś przypuszczać Lecz traktujesz teraz jak moment przejściowy, a nie znajdziesz innego klucza do jutra Wciąż myślisz, że zaczniesz naprawdę żyć, gdy w końcu zrozumiesz życie Ale życie nie rzeczownikiem, tylko czasownikiem jest, jest, jest Widzę Cię jak w różnych miejscach na przestrzeni lat o to samo pytasz Czując ten sam niepokój, tę samą niemoc, że aż nie możesz oddychać Chciałbym Ci pomóc, lecz cokolwiek powiem, słowa to zawsze za mało Co mogę powiedzieć, lata zmieniły wszystko, a jednak coś pozostało [Refren] Wciąż wypuszczasz bańki z ust, bul, bul Czas płynie jedynie w dół, w dół, w dół I leci przez palce piasek, ale nie mój Gdzieś ciągle jesteśmy razem, ale już nigdy nie tu Nigdy nie tu

Rate this song

Rate this song

0/5.0 - 0 Ratings

5
0.0% (0)
4
0.0% (0)
3
0.0% (0)
2
0.0% (0)
1
0.0% (0)

Loading comments...

Credits

Writers
  • Bisz