Tango orangutango

Album cover art for "Tango orangutango" by Andrzej Grabowski

Andrzej Grabowski - Pop, Polska

Tango orangutango

0 Plays

Duration: 4:22

View ArtistView Album

Lyrics

Language:

[Tekst piosenki "Tango orangutango"] [Zwrotka 1] Inaczej się postrzega cały świat Gdy na Borneo człek wspomnieniem znów zagości Gdzie w malezyjskiej dżungli stanu Sarawak Orangutany żyją całkiem na wolności Ogromna ruda małpoluda pośród lian Z inteligentnie niebezpieczną iskrą w oku W swój narkotycznie-neurotyczny wchodzą tan Zdolny zakłócić tej planety święty spokój [Zwrotka 2] Rudego Piasta protoplasta vis a vis To być musieli przecież nasi antenaci Myślę przed lustrem, goląc znany sobie pysk Rudawy, krępy, z błyskiem w oku i bez gaci Ten widok gnębi mnie i wręcz odrzuca w tył Może pod łóżko albo schować się do szafy? Jeszcze próbuję walczyć wątłą resztką sił Lecz już wygina moje członki w paragrafy [Refren] I oto tango orangutango! Które po głowie i po łydkach tnie jak bicz W którym się splata tego świata cała dzicz I oto tango orangutango! To jest zdziczenia ta odmiana niesłychana Co każe nogi z dupy wyrwać za banana I każdy opór zdusi Bo co to znaczy, że się nie chce tańczyć, gdy się musi [Zwrotka 3] Noc jak w tropiku i rudawy drzemie cieć Świat podkulony ciągnie ogon jak kometa Porasta miasta kołtuniasta ruda szczeć I nawet nocą nie uświadczysz już bruneta A brzaskiem z wielkim wrzaskiem zejdą z drzew Aż ziemia ugnie się pod nimi jak pod sztangą Gdy zabulgocze w małpich żyłach dzika krew I bez pamięci i rozumu ruszą w tango [Refren] I oto tango orangutango! Które po głowie i po łydkach tnie jak bicz W którym się splata tego świata cała dzicz I oto tango orangutango! To jest zdziczenia ta odmiana niesłychana Co każe nogi z dupy wyrwać za banana I każdy opór zdusi Bo co to znaczy, że się nie chce tańczyć, gdy się musi [Zwrotka 3] Życie się toczy i minęło parę lat I na Borneo człowiek myślą znów zagości Gdzie ponoć żyje w dżungli stanu Sarawak Inteligentów małe stadko na wolności [Refren] I oto tango orangutango! Które po głowie i po łydkach tnie jak bicz W którym się splata tego świata cała dzicz I oto tango orangutango! To jest zdziczenia ta odmiana niesłychana Co każe nogi z dupy wyrwać za banana I każdy opór zdusi Bo co to znaczy, że się nie chce tańczyć, gdy się musi

Rate this song

Rate this song

0/5.0 - 0 Ratings

5
0.0% (0)
4
0.0% (0)
3
0.0% (0)
2
0.0% (0)
1
0.0% (0)

Loading comments...

Credits

Writers
  • Marcin Lamch
  • Krzysztof Niedźwiecki
  • Jan Wołek