Talita Kumi

Lyrics
[Tekst piosenki "Talita Kumi"] [Zwrotka 1] Pod nosem rozmazany od rozpaczy smark Metr pięćdziesiąt wysoki chudziuteńki gość Ręką szuka pod kołdrą i gryzieniem warg Krwawi usta dzieweczki, którą porwał ktoś Dzieweczka odeszła, bo na co jej smark? Wilgotne spełnienie nad jej głową dyszy Chłopiec rozdrapuje pierwszy w życiu garb A ona nie widzi, a ona nie słyszy [Refren] Talita, talita, talitę chce związać promieniem słoneczka Kumi, a ogrzeję oddechami ładnie Talita, talita - to znaczy "dzieweczka" A Kumi znaczy "wstań" [Zwrotka 2] Oj szczeniak, szczeniak, przyglądam się tobie I ze zdumieniem wiszę nad twą młodą klęską Zapomnisz kiedyś na dzieciństwa grobie Położysz kamień, ciężki dumą męską Płyciutka rana drasnęła przygłupa Powróci uśmiech, zyskasz doświadczenie Dzień będziesz witał zażynaniem trupa Przegonisz cienie, dogonią cię cienie [Refren] Talita, talita, niegodna ust i pierścioneczka Kumi już nie wstrzymasz rozpędzonych sań Talita, talita to już nie dzieweczka A kumi to już nie "wstań" [Zwrotka 3] Kiedyś marzenia, a teraz kobiety Wracają, płaczą, kłamią jedną łzą Bo tamtych dziewcząt już nie ma, niestety Zniknęły, umarły, a może wciąż śpią Kiedyś marzenia, a teraz kobiety Wracają, płaczą, kłamią jedną łzą Bo tamtych dziewcząt już nie ma, niestety Zniknęły, umarły, a może wciąż śpią [Refren] Talita, talita, niegodna ust i pierścioneczka Kumi już nie wstrzymasz rozpędzonych sań Talita, talita to już nie dzieweczka A Kumi to już nie "wstań"
Rate this song
0/5.0 - 0 Ratings
Loading comments...
Credits
- Writers
- Krzysztof Niedźwiecki
- Przemek Pacan
- Jan Nowicki