PLOMBA

Lyrics
[Zwrotka 1: Pako] Teraz jestem skuty bardziej niż moje łańcuchy Są pokryte złotem to nie są podróby Sesja wielodoba, wyglądam jak trup Wie-wie-wielodoba, wyśpię się jak włożą mnie do trumny Golę perki i majke Nie jestem łysy jak Michael Lecę na dizzy i Kanye Zakładam lump i designer Skóra, paski, cętki Nie patrzę na cenę z metki Zawyżam cenę z metki i nie zabieram reszty Prążki, cętki, metki, Fendi Mam od zajebania rzeczy W koło designerzy, nie ma dnia bez sesji [Refren: Pako] Mam designer drug Mam odlepe max Jest plomba na maksa Shatter budder wax Właśnie przyszła paczka Nie goni mnie czas Benzo go spowalnia Zapnij pas, papa nie zwalnia Mam odlepe max Jest plomba na maksa Shatter budder, wax Właśnie przyszła paczka Nie goni mnie czas Benzo go spowalnia Zapnij pas, papa nie zwalnia [Zwrotka 2: Jony & Pako] Papa trzyma stery, wlatujemy bokiem Zapnij pas, bo prowadzę jednym okiem Nie jestem piratem, całe rondo bokiem Napęd tylko tył, jadę super samochodem [Refren: Pako] Ma-ma-mam-mam-mam designer drug Mam odlepe max Jest plomba na maksa Shatter, batter, wax Właśnie przyszła paczka Nie goni mnie czas Benzo go spowalnia Zapnij pas, papa nie zwalnia Mam odlepe max Jest plomba na maksa Shatter, batter, wax Właśnie przyszła paczka Nie goni mnie czas Benzo go spowalnia Zapnij pas, papa nie zwalnia
Rate this song
0/5.0 - 0 Ratings
Loading comments...
Credits
- Writers
- Jony (POL)
- Pako (POL)