Na Szczęście

Lyrics
W końcu dopadło mnie szczęście I teraz nic mnie nie cieszy I ciągle czuję się winny Bo chyba za mało cierpię Znowu dopadło mnie szczęście I znowu wcale go nie chcę Nocami czasami nie śpię Bo teraz boję się śmierci Czemu dopadło mnie szczęście? Dlaczego nic mi się nie chce? Przecież miało być lepiej Przecież miało byc lepiej Znowu dopadło mnie szczęście I teraz boję się śmierci I teraz czuję się winny I teraz wcale go nie chcę W końcu dopadło mnie szczęście I teraz nic mnie nie cieszy Bo chyba za mało cierpię A przecież miało być lepiej Znów cierpieć Nic więcej Nie chcę Nic więcej Na szczęście Na szczęście Znów nie śpię Chcę cierpieć Znów cierpieć Nic więcej Nie chcę Nic więcej Na szczęście Na szczęście Znów nie śpię Chcę cierpieć Nie zasługuję na szczęście Czekam aż mi przejdzie I zacznę żyć Pełnią Smutnego Spokojnego Życia Bez oczekiwań
Rate this song
0/5.0 - 0 Ratings
Loading comments...
Credits
- Writers
- Artur Koszałko
- Krzysztof Sarosiek
- Kuba Korzeniowski