NNWNW

Album cover art for "NNWNW" by ZIP Skład

ZIP Skład - Rap, Polski Rap

NNWNW

2 Plays

Duration: 3:55

View ArtistView Album

Lyrics

Language:

[Zwrotka 1: Fu] Nic nie wiem nie widziałem z boku stałem To zza winkla się skitrałem tajemnicy dochowałem Zapytany o co chodzi nie odpowiedziałem Dużo takich sytuacji dużo przede mną Bo w taki sposób myśleć się nauczyłem Od bliskich mi ludzi wartości przyswoiłem Oczy na ten zakłamany świat otworzyłem Co się dzieje dookoła tak naprawdę zobaczyłem Więc nie mów mi jak mam postępować Wkurwiony ZIP wie jak się zachować Że tajemnicy trzeba zawsze dochować Bo są tacy ludzie którzy tego nie przestrzegali Co widzieli co słyszeli odbiorcy sprzedali Policji posłuszeństwa nie odmawiali Jeden wielki strach w głowie mają nie uważali Marionetkami się stali, więc nie pytaj o nic Bo i tak ci nie odpowiem Zrywaj się stąd gnido nic ci nie powiem Bowiem prawda zawsze trzyma się z Bogiem Kto zerwie plombę ten z gry odpada Temu biada ta zasada Przy tym zostanę przystanę Przejebane mają konfidenty przegrane Spalone wasze życie w płonącym kole Twarde postanowienia me jak przy okrągłym stole Organizacja rozważa ZIP koalicja Nic nie wiem nie widziałem z boku stałem [Zwrotka 2: Jędker] Nic nie wiem nie widziałem bo po H piłować hałapą To postępowania obozowego kapo Zachowanie tajemnicy może uratować niejedno Nic nie wiem a to przecież sprawy sedno Nosa w nie swoje sprawy nie wtykam Zasięg czterech kroków stoję obok i oddycham Wypiję browar usłyszę dobrą radę od chłopaków To dla siebie ją zachowam już zachowałem Nic nie wiem nie widziałem [Zwrotka 3: Mieron] Może i tak, ale ja nie wiem, nic nie widziałem Strzelbą w moim życiu się nie posługiwałem Dymu z lufy na krok nie wypuszczałem Nic nie widziałem i nie słyszałem Do dziś tej zasady nie przerwałem Choć w niejedno gówno za małolata się wplątałem Sprytnym sposobem na powierzchni przetrwałem Do końca z twarzą przekaz do dla tych którzy to zlekceważą A wariaty będzie krzywda Na pewno się narażą dobre chłopaki szali nie przeważą Odpowiedzialność jak balansowanie wagą [Zwrotka 4: Sokół] Spójrz na moją głowę mam tu blizny To ślady które znaczą konflikty Maciek z KRK wie o tym dobrze, aż za Serdeczne elo, kapitulacje nie jest dla nas Pierdolę psy raz i podwójnie Nie jestem gangsterem, lecz nie jestem też durniem Kto się tu wychował ten rozumie Że czasem lepiej zgubić się w tłumie Zamiast nawijać o... I zajdzie daleko kto to umie A wszyscy którzy lubią się chwalić Są do końca przegrani dla mnie i moich kamratów Którym ufam jak bratu Głupota na głupich ciąży jak fatum A ja się przedzieram wciąż do przodu I podwyższam status pokolenia Zip Składu W kraju blatów i układów Da się tu żyć, jeśli ktoś umie myśleć Nic nie wiem nie widziałem I tak czeka mnie czyściec Najbardziej pyskuje zawsze ten Kto najmniej ma z tym wszystkim wspólnego Ja się nie interesuję, bo nic mi do tego I nie tylko o psss tu się rozchodzi Często formę przekaźników pełnią zajarani młodzi Oni myślą że to tylko takie towarzyskie ciekawostki Jeszcze raz PKU ave ewe a ty kurwo odbij Nic nie wiem, nie widziałem

Rate this song

Rate this song

0/5.0 - 0 Ratings

5
0.0% (0)
4
0.0% (0)
3
0.0% (0)
2
0.0% (0)
1
0.0% (0)

Loading comments...

Credits

Writers
  • Sokół
  • Mieron
  • Jędker
  • Fu