życie na krawędzi

Album cover art for "życie na krawędzi" by Zibex

Zibex - Rap

życie na krawędzi

0 Plays

Duration: 3:01

View ArtistView Album

Lyrics

Ah, 2-0-2-1, K2 studio, kurwo, ah-ah-ah Zibex, Sir Mich, Sir Mich, ah, oh, cały czas nic się nie zmienia Ziomeczku orient, ziomeczku pozdrowienia Ej, moje chłopaki dali cynka na mieście Dziś jest niebezpiecznie, uważaj skończysz w areszcie Okej, rozkładam nóżki w mojej chacie by odpocząć Mama mówi pomóż tacie jedz na basen zrób coś z sobą Nie, nie chcę teraz bo ciągle mam inne plany Miałem nie wychodzić z domu, jednak pojawił się zamysł mały Ziomal dzwoni: wbijaj do mnie, ja mu tłumacze mój problem Nie mogę jeździć na bombie. Serio? Serio Mam zawsze do tego dostęp Będę słuchał, ha, znowu odpierdalasz ciągle Ja, muszę szybko jechać tam i go odwiedzić Bo u mnie susza i życie na krawędzi, joł I od teraz nie chcę z paleniem już zwlekać Zawsze jest ciekawe co się stanie, co mnie czeka Co mnie czeka Co się stanie, co- co mnie czeka Zapalę dużo a następnego dnia jaram już więcej Przyspiesza tętno i wariuje moje serce Ale kocham ten stan i szlugi i grass Leży i się prosi żebym spalił to sam Żadnych myśli i haj Jakie problemy na start Jeszcze szlugi i grass i żelki z paczek love plug Tylko cookies, moonrock i soczysty wax, ay Wielka taca, wielkie buchy Jeszcze większe ruchy, tu nie weźmie nikt do puchy mnie Nikt mnie nie zna i nie szuka Czuję się incognito, chciałbym na komendzie walnąć bucha Chyba już mam dosyć no bo w głowie głupie myśli Pierdoli mnie wszystko wyjebane mam we wszystkich Zapomniałem, przecież muszę jakoś wrócić Dobra spadam bo już pierwsza, w aucie zważka na ruchy Wracam i jedynkę mam na gaciach Odwracam moja głowę a pieski stoją na pasach I wiedziałem wtedy, że pojadą raczej za mną Wystarczy na mnie spojrzeć by chcieć przeszukać mi auto Zjadłem to i zjadłem tamto Policjant mi nie wierzy, cóż, stoi za mną A tak bardzo chciał mnie przykuć na 2-4 a ja w sztosie 1-3-1-2-4-8 4-8, 4-8, ej, 4-8, 4-8, ej Czte-czte-czte-cztery osiem Zapalę dużo a następnego dnia jaram już więcej Przyspiesza tętno i wariuje moje serce Ale kocham ten stan i szlugi i grass Leży i się prosi żebym spalił to sam Żadnych myśli i haj Jakie problemy na start Jeszcze szlugi i grass i żelki z paczek love plug Tylko cookies, moonrock i soczysty wax, ay

Rate this song

Rate this song

0/5.0 - 0 Ratings

5
0.0% (0)
4
0.0% (0)
3
0.0% (0)
2
0.0% (0)
1
0.0% (0)

Loading comments...

Credits

Writers
  • Zibex