Adam Mickiewicz

Album cover art for "Adam Mickiewicz" by Zibex

Zibex - Rap, Trap

Adam Mickiewicz

2 Plays

Duration: 3:03

View ArtistView Album

Lyrics

[Intro] Witamy na uroczystym zakończeniu roku szkolnego. Dzisiaj wystąpi przed nami nasz wspólny kolega - Zibex [Zwrotka 1] Opowiem wam trzy lata w jednym tracku co się stało Ja se wstawałem o ósmej tylko kiedy mi się chciało I zaspany się wpierdalam już po dzwonku pierwsza lekcja Na blanta, przecież nie mówię o testach Siadam sobie w ławce i dziwnie się oglądam "Patryk znowu uciekałeś, znowu wyszedłeś jak co dnia" No dobra, ma racje pani choć jest niewygodna Ale odwiedzę ten pokój z napisem dyrektorka Mówię że jestem raperem i matura raczej wschodnia Oni, że mnie nie dopuszczą A ja, że odpalę lolka Wygrałem Zadowolony do Hadesu postać Zjeść śniadanie, wypić kawę no i ziomów kilku spotkać "Siema, elo co tam zibex, czy ty wychodzisz na peta" To pytanie retoryczne, wtedy szybko stąd uciekam Coś mi mówią o nauce, że mam rzucić opio, tramal Ale uczyli mnie w szkole, Mickiewicz nie kłamał [Refren] Nie, przecież Mickiewicz nie kłamał A na widzenie Ewy zajebał wielkiego strzała Nie, przecież Mickiewicz nie kłamał Wziął do ręki miarkę, źle obliczył miligrama A, Bolesław Prus to marka Spotkał w życiu tyle kurew A na dziwki mówił lalka To Słowacki podsumował co za zdrada Widać, że z niczego sprawy se nie zdawał Nie, przecież Mickiewicz nie kłamał A na widzenie Ewy zajebał wielkiego strzała Nie, przecież Mickiewicz nie kłamał Wziął do ręki miarkę, źle obliczył miligrama [Zwrotka 2] Przedstawię jeszcze troszkę bo jest w kurwę tych absurdów Jedna pani mnie wpędziła w leki, nie miała hamulców Kiedy tylko nie przyszedłem "Patryk marsz do odpowiedzi" Teraz skończyłem już szkołę i zrobię potop jak Szwedzi Nikt mnie tam nie lubił, bo ja nie lubiłem zasad I tak w ogóle się nie dziwie, oni z lasa a ja z Sasa W komentarzach napiszecie przecież miałem wolny wybór Ja ci powiem jaki wybór, taki jak wyjście z kredytu Szkoła albo praca - tak mi powtarzali bliscy Ja się tak słuchałem jak me ręce do modlitwy Przez 3 lata, pewnie teraz nagrywałbym to w studiu Zrobił klipa za 5 koła i miał w kurwę drogich trunków [Refren] Nie, przecież Mickiewicz nie kłamał A na widzenie Ewy zajebał wielkiego strzała Nie, przecież Mickiewicz nie kłamał Wziął do ręki miarkę, źle obliczył miligrama A, Bolesław Prus to marka Spotkał w życiu tyle kurew A na dziwki mówił lalka To Słowacki podsumował co za zdrada Widać, że z niczego sprawy se nie zdawał Nie, przecież Mickiewicz nie kłamał A na widzenie Ewy zajebał wielkiego strzała Nie, przecież Mickiewicz nie kłamał Wziął do ręki miarkę, źle obliczył miligrama

Rate this song

Rate this song

0/5.0 - 0 Ratings

5
0.0% (0)
4
0.0% (0)
3
0.0% (0)
2
0.0% (0)
1
0.0% (0)

Loading comments...

Credits

Writers
  • Zibex