Szponty

Album cover art for "Szponty" by ZetHa

ZetHa - Rap, Hip-Hop

Szponty

0 Plays

View ArtistView Album

Lyrics

Language:

[Refren] Pomagamy sobie nawzajem, wiemy, że zatrzęsę tym krajem Mój ziom wyciąga mnie z gówna, twój ziomal - jebany frajer My zawsze mieliśmy tyły, a później dopiero plecy I wciąż uczymy się cieszyć, zaczynając od małych rzeczy Pomagamy sobie nawzajem, wiemy, że zatrzęsę tym krajem Mój ziom wyciąga mnie z gówna, twój ziomal - jebany frajer My zawsze mieliśmy tyły, a później dopiero plecy I wciąż uczymy się cieszyć, zaczynając od małych rzeczy [Zwrotka 1] Zwykłe chłopaki z osiedla Chcemy w końcu wyrwać się z getta Pełna bletka, pełna saszetka Skurwysynu, to właśnie oznacza skrót ZetHa Co tam słychać Kuba? Bardzo chce mi się chcieć Nie będę nawijać o długach, jak ich nie będę mieć Ludzie mają kłopoty małe lub wielkie Każdy nieustannie za czymś biegnie, ja też Biorę buch i siadam do pracy, tak żyją młodzi Polacy Ogarniam sam i sam płacę rachunki A jak mam zły czas, mogę liczyć na kumpli Oni nie mają, no to mam ja To działa w dwie strony i wszystko gra Bo wiemy jak jest, gdy jest do kitu Pierwszy większy hajs poleciał w komorników I znów byłem pusty, tyle, że z mianem zwycięzcy Błędy młodości warte sto tysięcy Nie martw się mała-ła-ła, Kuba to jakoś zwycięży Zwinęli zioma - rozjebała się kurwa Poleje się krew i poleje się wódka Posypie się proch, potem kolejna rundka Chcę wyrwać się z tego gówna Zwinęli zioma - rozjebała się kurwa Poleje się krew i poleje się wódka Posypie się proch, potem kolejna rundka To zabieram do studia [Refren] Pomagamy sobie nawzajem, wiemy, że zatrzęsę tym krajem Mój ziom wyciąga mnie z gówna, twój ziomal - jebany frajer My zawsze mieliśmy tyły, a później dopiero plecy I wciąż uczymy się cieszyć, zaczynając od małych rzeczy Pomagamy sobie nawzajem, wiemy, że zatrzęsę tym krajem Mój ziom wyciąga mnie z gówna, twój ziomal - jebany frajer My zawsze mieliśmy tyły, a później dopiero plecy I wciąż uczymy się cieszyć, zaczynając od małych rzeczy [Zwrotka 2] Zwykłe chłopaki z osiedla Większość z nich dobrze znam od dziecka Tak bardzo was jarała gangsterka, zanim podjechała BM`ka Wywiozła w las, słychać matki płacz I po jaki chuj ci to było gruby zjebie Myślałeś, że tutaj nikt o tobie nie wie? Lataj za swój, nie cudzy po niebie Z resztą za późno, jadą po ciebie Złamią ci nogi, albo już to zrobili Bo myślą pod wpływem chwili A przez takich jak ty się nie rozliczyli Oni by nie odpuścili Nie bierz się za to, jeśli nie musisz Bierz dalej sos od swej mamusi Ulica nie chce tu takich ludzi Po co dobry chłopak ma się przez kurwisko smucić Tacy jak ty niech się zajmą szkołą Niech się nie wpierdalają, bo wpierdolą I dla mnie nie żadne zdziwko ty jebana dziwko, że dziś zjechałeś na OIOM

Rate this song

Rate this song

0/5.0 - 0 Ratings

5
0.0% (0)
4
0.0% (0)
3
0.0% (0)
2
0.0% (0)
1
0.0% (0)

Loading comments...

Credits

Writers
  • ZetHa