Połowa nieba

Album cover art for "Połowa nieba" by Zero

Zero - Rap, Polski Rap

Połowa nieba

0 Plays

Duration: 2:25

View ArtistView Album

Lyrics

Language:

[Zwrotka 1] To rok dwa tysiące dwudziesty Nie jakaś odległa przyszłość Stan zawieszenia pomiędzy tym, czego nie będzie I tym czego nigdy nie było Z moich idoli najwięksi nie żyją Ubyło tych, na których się wychowałem Strony powoli się biorą za żniwo, a połowę nieba zasłania już diabeł Widziałem to na własne oczy - nie kłamię - Zaklinam i proszę, łaskawie daj wiarę Do światów duchowych się wchodzi i czasem wychodzi A czasem zostaje na stałe Do światów duchowych się wchodzi i zwykle wychodzi Znów opieram stopy o krawędź Mam myśli jak balony z helem W kieszeniach kamienie - na wszelki wypadek Maluję mandale - symetryczne anioły - Do ziemi mam dalej, już bliżej mi do nich To udrapowanie z chmur, zawroty głowy I kiedy spadnę znów - nie próbuj mnie gonić Nie ukończyłem ich szkoły, nie uczył mnie żaden z ludzi Niebo mi mówi gdzie chodzić, co robić i co do nich mówić O dziwo to ja jestem wolny i nie będę bał się zawrócić Gdy przekrzykujące się głowy poprzestawiają kierunki Dół, góra, dół - poręcze i schody Dół, góra, dół - ziemia i obłoki Stój, wołasz: stój! - policzyłem kroki Ruch, jeden ruch, potem już nie boli - halo! Tutaj dwa-cztery na dobę palą się lampy ledowe Rośnie Xibalba, jej miasta płoną jak ogony komet W ciemnych zaświatach ma korzeń, to on oplata mi głowę Prawie jak ciernie w koronie, prawie jak ciernie Cienie wchodzą do sieni jak duchy, wchodzą tu niby do siebie Wchodzą i pchają swe buty brudne od sadzy i cierpień Na górę czaszki... światło z wolna dogasa na drzewie Sam nie wiem jak je rozpalić; ty chyba też, nie? Sam nie wiem jak je rozpalić, by przy tym ocalić siebie Podaj mi rękę z tej wieży, bo sam na pewno nie wejdę Tam jak ty, bez odpowiedzi - w milczenie drzew Getsemani Gdy wszystkie znaki na niebie wołają: giń albo zabij! Wołają: giń albo zabij, wołają: giń, giń! Wobec wieczności być nagim trzeba jak nigdy przed nikim Ogień nam każe sandały zdjąć; człowiek plącze rzemyki Płomień jest po to, by palić - ty, by się podnieść ze zgliszczy

Rate this song

Rate this song

0/5.0 - 0 Ratings

5
0.0% (0)
4
0.0% (0)
3
0.0% (0)
2
0.0% (0)
1
0.0% (0)

Loading comments...

Credits

Writers
  • Zero