DUET

Lyrics
[Refren] Jest ich dwóch, ta pada, pada z moich ust Między nami, spójrz, znowu mnie dopada Bóg Duet tworzy nas, czy to my tworzymy duet? Nie próbuj dziś szukać ludzi samotnych w tym tłumie Jest ich dwóch, ta pada, pada z moich ust Między nami, spójrz, znowu mnie dopada Bóg Duet tworzy nas, czy to my tworzymy duet? Nie próbuj dziś szukać ludzi samotnych w tym tłumie [Zwrotka 1] W sumie to nie mamy nic, własne bagaże i spore problemy W sumie to wiecznie ten kwit, smutki, choroby i żale i kiedyś Umierałem już pięć razy wcześniej, pięć razy we śnie Miewam koszmary, że żyję szczęśliwy i to mnie dotyka boleśnie Imię ojca niepokój, serce mam po lewej stronie A znaki szczególne to brak zaufania, a w szczególności do kobiet Miss, ogier, romantyk w jednym ciele Wóda i blanty, pogubione cele Mama mnie pyta czy wszystko okej Zbywam ją milczeniem Bo jednego dnia do mnie trafisz normalnie Pogadam i rzucę ci memem i żartem Potem pójdziemy na party lub spacer A zaraz ci powiem, że to nic nie warte I szczerze pierdole co mówisz i mnie nie obchodzi, że ranię Empatia się budzi naćpana i dalej tam rzyga po butach na klatce Ej, czyli zupełnie jak ja, jakiś czas temu Ja, myślałem, że wszystko spoko, było w chuj problemów Ej, doszło to złamane serce, coraz częściej brak tlenu Potem wszystko gdzieś spłonęło, o tym nic nie mów, ćśś [Refren x2] Jest ich dwóch, ta pada, pada z moich ust Między nami, spójrz, znowu mnie dopada Bóg Duet tworzy nas, czy to my tworzymy duet? Nie próbuj dziś szukać ludzi samotnych w tym tłumie Jest ich dwóch, ta pada, pada z moich ust Między nami, spójrz, znowu mnie dopada Bóg Duet tworzy nas, czy to my tworzymy duet? Nie próbuj dziś szukać ludzi samotnych w tym tłumie [Zwrotka 2] Nazywam się duet, wybacz tę manierę, że nie przedstawiłem się Wysoką kulturę mają wszyscy w dupie więc nie zauważysz mnie Mam sporego zeza na świat, to chyba przez moją naturę Tracę świadomość już od paru lat na przemian ze swoim rozumem Dzieciaka co potrafił marzyć a teraz już w czarnych kolorach Ciągle wracają demony z przeszłości, w sumie to najczęściej ona Ta nieobecna co ukształtowała, ta co mówiła mi że się nie staram Przez to mi chyba została tendencja do wyolbrzymiania, ej Zupełnie prostych spraw, nie umiem przyjąć braw Boję się zostać sam, chociaż nie jestem sam Przez to moja pewność siebie funkcjonowała jak Doktorzy skalpel, o Boże ładnie, zabieg udany, pacjent zmarł I właśnie dlatego cholernie się boję być odpowiedzialnym za drugą osobę Bo co czuje człowiek, w którym egoizm wygrywa tę jebaną wojnę Bo nie ma miłości a wiktor ci powie, że myślę wciąż tylko o sobie Dzisiaj tam stanąłem z nim i zacząłem patrzeć jak cały świat płonie [Refren] Jest ich dwóch, ta pada, pada z moich ust Między nami, spójrz, znowu mnie dopada Bóg Duet tworzy nas, czy to my tworzymy duet? Nie próbuj dziś szukać ludzi samotnych w tym tłumie Jest ich dwóch, ta pada, pada z moich ust Między nami, spójrz, znowu mnie dopada Bóg Duet tworzy nas, czy to my tworzymy duet? Nie próbuj dziś szukać ludzi samotnych w tym tłumie
Rate this song
0/5.0 - 0 Ratings
Loading comments...
Credits
- Writers
- WszedzieZUBER