Nie martw się

Lyrics
[Refren: Wojtas] Nie martw się, bo,nie jesteś pierwszy Czasem jest tak, coś się w życiu pieprzy Martwić się jest w ludzkiej naturze Upadki, wzloty, słońce i burze [Zwrotka 1" Wojtas] Znowu jestem bezrobotny, znowu idę się odpisać Znowu żadnych ofert biuro pracy nie ma dzisiaj Nic nowego, jak dla mnie za rok ma być gorzej Wszyscy mamy udział w tym komedio-horrorze Koniec świata też nam nie pomoże Wracamy z powrotem na twarde podłoże Stabilność, grunt, jeśli wiesz, o czym mówię Odpowiedzialność jest, witamy w klubie Więc dalej się trudnię tą nielegalną pracą Rachunki przecież kurwa same się nie zapłacą Chcę człowieku żyć godnie i mieć coś z tego Dam radę bo jestem z wojska polskiego Dryfuje od lat na tej samej tratwie Żałuję pewnych ważnych spraw już nie załatwię Poszło, a szkoda, trudno, co zrobić? Nadszedł ten czas, by się z tym pogodzić [Zwrotka 2: Grubson] Kiedy na głowie pełno spraw, kiedy głowa pełna obaw Nie ma się co na śmierć zamartwiać Ej, kiedy na głowie wiele spraw, kiedy głowa pełna obaw Przestań narzekać - zacznij działać Nie raz mam tak samo jak ty Problemy, swoje sprawy na głowie, które czasami męczą bez przerwy Niestety to są fakty Więc pamiętaj, że warto mieć na to swoje patenty Zawsze jest wyjście, wystarczy je znaleźć Sam osobiście nie raz wyjścia szukałem Łatwo wyjść przyjdzie, jeżeli wszystko z siebie dajesz Nie dajesz, nie dostajesz, nie paniemajesz? [Refren: Wojtas] Nie martw się, bo,nie jesteś pierwszy Czasem jest tak, coś się w życiu pieprzy Martwić się jest w ludzkiej naturze Upadki, wzloty, słońce i burze [Zwrotka 3: Wojtas] Co kolejny dzień da - przyjmij to na klatę Będę z wami tu brat, ze swoim kieleckim rapem Wybrałem taką opcję, standardowy pakiet Nie dane mi był ,pozostać strażakiem Co kolejny dzień przyniesie możesz być zdziwiony Niechciane aviso, list polecony To nic dobrego, wtedy byłem zakręcony To są błędy młodości, teraz czas zebrać plony Gdyby nie to, że pierdolę ten system To powiem ci szczerze, dawno bym zwariował Większość w tym kraju ostro dostaje po piździe To sytuacja coraz bardziej chora, he [Zwrotka 4: Grubson] Je, je, je, je, je jebać System, który chce tylko z ciebie pieniądze zdzierać Ważne, by się nie, nie, nie, nie dać W sidła złapać i powoli w mękach umierać Dlatego te kule lecą w S Y Kolejne dwie w S T Ostatnie dwie E M Życzę tobie, by nie zrujnował cię system A więc dwie kule lecą na każdy zły dzień Kolejne dwie na każdy problem Ostatnie dwie na szczęście Nie ma co płakać nad rozlanym mlekiem, więc [Refren: Wojtas] Nie martw się, bo,nie jesteś pierwszy Czasem jest tak, coś się w życiu pieprzy Martwić się jest w ludzkiej naturze Upadki, wzloty, słońce i burze [Tekst i adnotacje na Rap Genius Polska]
Rate this song
0/5.0 - 0 Ratings
Loading comments...
Credits
- Writers
- Grubson
- Wojtas