Smok

Lyrics
Każdy z nas ma jakiś brak Nie każdego na zmianę stać Nieświadomie karmi się i pieści Rodzi się wielki smok Okrutni ojcowie i Szefowie milionowych firm Co podcinają skrzydła by Samemu wznieść się i lecieć Jak wielki smok Tak łatwo im przebaczasz Dajesz żółte światło Tylko prosisz cicho Tylko prosisz miło By nie rządzili światem Ludzie z wielkim brakiem Otwartą raną Zamkniętą głową Nie rządzili światem Ludzie z wielkim brakiem Otwartą raną Zamkniętą głową Każdy z nas ma jakiś brak Nie każdego na zmianę stać Nerwowi kierowcy co Podjeżdżają pod zderzak Gdy wyprzedzasz nocą Pozbawieni humoru i Kontroli nad gniewem swym Użalają się na sobą Ziejąc żółcią i niezgodą Jak wielki smok Tak łatwo im przebaczasz Dajesz żółtе światło Tylko prosisz cicho Tylko prosisz miło By nie rządzili światem Ludzie z wiеlkim brakiem Otwartą raną Zamkniętą głową Nie rządzili światem Ludzie z wielkim brakiem Otwartą raną Zamkniętą głową
Rate this song
0/5.0 - 0 Ratings
Loading comments...
Credits
- Writers
- Wojciech Waglewski
- Fisz