Nielegalny kolor

Lyrics
Który to już dzień Którą to już noc Kiedy jedziesz? Nieświadomy Jedziesz Nielegalny kolor Nielegalnych ludzi wieziesz Ile to już krajów Ile to już granic? Kiedy jedziesz Nielegalny język Nielegalny wschód Pod plandeką wieziesz I odliczasz by nie zasnąć 4,3,2,1 Poniedziałek, wtorek, kwiecień Kwiecień, maj i czerwiec 4,3,2,1 Nielegalny kolor Pod plandeką wieziesz Pod plandeką wieziеsz (x2) Który to już raz Zatrzymują Cię By przejrzeć bagaż? Nieświadomy Jеdziesz Nielegalny kolor Nielegalnych ludzi wieziesz Nagle wszystko cichnie Jakby ktoś zakrył świat Grubym kocem Słyszysz teraz szepty Szepty duchów ludzi i zwierząt I odliczasz by nie zasnąć 4,3,2,1 Poniedziałek, wtorek, kwiecień Kwiecień, maj i czerwiec 4,3,2,1 Nielegalny kolor Pod plandeką wieziesz Pod plandeką wieziesz (x2) Zapach benzyny Na kołach błoto Każą podnieść plandekę Światło latarek Raz ostre i białe Raz złote i miękkie A pod plandeką Kwaśny zapach Błyszczą się białka Odliczają, by nie zasnąć 4,3,2,1 Poniedziałek, wtorek, kwiecień Kwiecień, maj i czerwiec
Rate this song
0/5.0 - 0 Ratings
Loading comments...
Credits
- Writers
- Wojciech Waglewski
- Fisz