Niechęć

Album cover art for "Niechęć" by Vin Vinci

Vin Vinci - Rap, Polski Rap

Niechęć

0 Plays

View ArtistView Album

Lyrics

Language:

[Tekst piosenki "Niechęć"] [Zwrotka 1] Chciałem dobrze dla wszystkich, a dzisiaj mam wyjebane Nie liczę, że z tym podejściem cokolwiek będzie mi dane Zobaczyłem jak to działa a teraz wiem, co jest grane I na grono egoistów jestem zamknięty na Amen Zamiast wprowadzać zamęt zapanowała harmonia Tak z biegiem czasu pozbyłem się niejednego gamonia Co nad każdym i nad wszystkim chciał pokazać swoją wyższość Groźne miny i historie, ale niestety nie wyszło Urać to możesz przed lustrem, schowaj się do lisiej nory W moim domu nie ma miejsca na pajaców bez pokory Nie jestem tego świadomy, kto i jakie ma intencje Mogą wypierdalać z oczu przy tym złapać się za ręce Kiedyś chciałem, dziś nie chcę serce okazać każdemu Z wyjątkiem kurewstwa, bo jestem wrogiem systemu I tak zostanie na zawsze chciałem tak, tego nie zmienię Chcieli coś ze mnie wydusić, amnezja, niczego nie wiem, ziom [Refren] Nie chcę już od ciebie nic Nie proszę cię tylko wyjdź Ze sobą zabieraj syf Wystarczy, że znikniesz ty Pierdole twój płacz i łzy Mów, że najgorszy i zły Karma wybije ci kły Prawdę znam ja, znasz i ty [Zwrotka 2] Z każdym kto ma problem wojować za cenę wszelką Musiałbym rzucić rap, zostać seryjnym mordercą Wypierdolę ci butelką tak jak Dawid Obserwator Bo za rodzinę i honor mogę zginąć, gibać za to Działam jak defibrylator, nie amator który myśli Że wszystko co w życiu robię to ruchy są dla korzyści Pierdolę ten wyścig szczuró, dla mnie to łajno Pierwsze skrzypce zagram śpiewem, nawijką tak samo gram Wersy łamią jak sambo, a szambo łukiem omija Chciałem kłócić się, pojąłem, że szkoda mi strzępić ryja Mój czas nie mija, z mogę tylko przypomnieć Że to kolejna solówka, która pozostanie po mnie I już nie latam na bombie tylko treningowym gazie Jak zwątpiłeś kiedyś we mnie, no to trzymaj się na razie Wyjebane mam na zasięg, nic się nie zmieniło proste I tak ma się dobrze w największej wytwórni w Polsce Kiedy dajesz coś od siebie, to jest zajebiście super A nawet z twoją maniurą potrafią obrabiać dupę Później wrócić i udawać, że wszystko jest jak należy Dowiadujesz się po czasie i nie możesz w to uwierzyć A w życiu trzeba się zmierzyć z tym, że ludzie są podli Jeśli kręcisz, by coś zyskać, na zawsze ode mnie odbij Na blokach jak mogli i nigdzie się stąd nie ruszam W Lublinie bije serducho, tu narodziła się dusza [Refren] Nie chcę już od ciebie nic Nie proszę cię tylko wyjdź Ze sobą zabieraj syf Wystarczy, że znikniesz ty Pierdole twój płacz i łzy Mów, że najgorszy i zły Karma wybije ci kły Prawdę znam ja, znasz i ty

Rate this song

Rate this song

0/5.0 - 0 Ratings

5
0.0% (0)
4
0.0% (0)
3
0.0% (0)
2
0.0% (0)
1
0.0% (0)

Loading comments...

Credits

Writers
  • Vin Vinci