Gra o tron

Album cover art for "Gra o tron" by Vin Vinci

Vin Vinci - Rap, Polski Rap

Gra o tron

2 Plays

View ArtistView Album

Lyrics

Language:

[Tekst piosenki "Gra o tron"] [Zwrotka 1] Ona szuka księcia z bajki najlepiej w Nowym Mercu Hajs jaki ma zarabiać, to przynajmniej za pięciu Niech najnowszy szyk mody przywitają na wejściu A poza nią pieniędzmi niech nie widzi tu sensu Nie może mieć problemów, musi mieć posiadłości Prezenty mają drogie być jak najlepszej jakości Co dzień do restauracji a nie taniej speluny No i z najwyższej półki niech używa perfumy W razie Wu zawirowań, to w najgorszym wypadku Niech ma ziemię jak Teksas, którą dostanie w spadku Wakacje to na statku, lepiej w prywatnym jachcie Niech ma zarobioną mamę, tatę, wujka, ciocię, babcię Versaczy kapcie, rano założy lokaj Ona ma tylko wydawać i jeszcze bujać w obłokach Jеbana księżniczka bez mózgu tylko leży Czeka na złotą tacę, bo jеj się to należy [Refren] Ona i on, obydwoje siebie warci Jego i ją, to samo podejście w karci Louis Vuitton, pieniądze i złote karty To gra o tron, a oni w tej grze jak harty Ona i on, zagubieni są jak Nemo Materialny świat, wciąga ich jak Venom Zagubione owce, hasają w miejskiej dziczy Wszyscy otworzą oczy, kiedy zostaną z niczym [Zwrotka 2] On trzy dychy na karku, zarobiony pan prezes Grube liczby na koncie, nie wie co znaczy nie mieć Staruszek nie pozwoli, żeby syn się przemęczał Zaraz mają budować nieopodal miasta penthouse Zaiskrzyło, kiedy na siebie wpadli Jak na wystawie Ken i z okładki Bravo Barbie Widzieli w sobie ciuchy, biżuterię, zegarki W oczach miała szklanki, zerkając na złote karty Wzięła księcia za berło, wprowadził do królestwa Suka się zachwycała, tak, że nie mogła przestać Już planują im ślub, po chwili w drodze maluch Biała suknia, w welonie, ona królową balu On widział w niej urodę, a ona w nim pieniądze Tylko ja widzę error, czy to może ja błądzę? Kurwa, nie sądzę, bo od tego nie jestem A to narracja tych, co nie kierują się sercem [Refren] Ona i on, obydwoje siebie warci Jego i ją, to samo podejście w karci Louis Vuitton, pieniądze i złote karty To gra o tron, a oni w tej grze jak harty Ona i on, zagubieni są jak Nemo Materialny świat, wciąga ich jak Venom Zagubione owce, hasają w miejskiej dziczy Wszyscy otworzą oczy, kiedy zostaną z niczym [Zwrotka 3] Pech chciał, że wyjebali starego A ktoś z innej rodziny wyżej chciał syna swego Nie przyzwyczajeni są do tego, żeby się martwić Zaczynają się schody, upominają się banki Z mydlanej bańki wszystkie marzenia prysły A zaczyna przytłaczać ich obraz rzeczywisty Bo z pizdy się brały pieniądze na to wszystko Tak bujali w obłokach aż nagle szybują nisko W międzyczasie afery za wyłudzenia i brudy Sprzedają i płacą, a nie bardzo jest jak kupić Syn jak baranek głupi, bo ma dwie lewe ręce Ona się zastanawia, co z jej futrami będzie Nagle stres, już nie sielanka i luz Przecież nie kupię Gucci z jebanego 500 plus On tyra w magazynie, ona w Biedronce na kasie Uczą się życia od nowa i nie wierzą, że tak da się [Refren] Ona i on, obydwoje siebie warci Jego i ją, to samo podejście w karci Louis Vuitton, pieniądze i złote karty To gra o tron, a oni w tej grze jak harty Ona i on, zagubieni są jak Nemo Materialny świat, wciąga ich jak Venom Zagubione owce, hasają w miejskiej dziczy Wszyscy otworzą oczy, kiedy zostaną z niczym [Zwrotka 4] Ze szczytu, na dno, bagno, gdzie ten banknot Ta para pokazała ojcu, co miało wartość Zamiast przygarnąć, pomóc przyjąć do domu Dali do zrozumienia, że niepotrzebny nikomu już Wjebany w nauk wszystko tracił po trochu Z butelką w ręce, zajechany na bloku Od prezesa w garniaku z menelami w baraku Z braku chęci do walki na zatracenia szlaku Wszystko dziś nie ma nic, tak lata płyną Wtedy Don Perignon, a dzisiaj zbierana wino Nieruchomości zabrał nieprzejęty komornik Chłopina się załamał i z życia zrobił pierdolnik Jego domem jest chodnik nie pałace z ogródkiem Syna miał śmiecia, a synową miał kurwę Co miał, to im oddał, co mieli rozjebali [Outro] Z bogactwa do biedy wszyscy niczym zostali Z bogactwa do biedy wszyscy niczym zostali Z bogactwa do biedy wszyscy niczym zostali Z bogactwa do biedy wszyscy niczym zostali

Rate this song

Rate this song

0/5.0 - 0 Ratings

5
0.0% (0)
4
0.0% (0)
3
0.0% (0)
2
0.0% (0)
1
0.0% (0)

Loading comments...

Credits

Writers
  • Vin Vinci