Pokrzywy

Lyrics
[Intro] W telefonie dźwięki, yeah W telefonie, okej [Zwrotka 1] Chodzę ulicą jak rewia Moda jest jak anoreksja Suki stękają, by wejść tam Głośno się śmieję jak Mesjasz Poprowadzę Cię tam, wiesz jak Nawet nie musisz się prosić Słabo się znamy, nie szkodzi (okej) Dobrze wiesz co mamy robić [Refren] Mam dar, tak, tak Mandale na szyi Fucklife, Fucklife Jebane pokrzywy Mam dar, tak, tak Łańcuchy na szyi Fucklife, Fucklife Jebane pokrzywy [Bridge] W telefonie dźwięki Napisałem vibe kawałek o treści Których nie chcesz znać Tworzą marionetki, kserokopię sław Jebać tanie śpiewki, ten Twój lunapark [Zwrotka 2] Moment, nie muszę mówić nic więcej Bo płonie cały ten pokój, zalany jest Moet Jak kipnę, to z hukiem zostaną przeboje Zarabia menago, zarabia mój lawyer Siedzę na chillu z jebanym gameboy'em I w chuju mam cały ten świeżości powiew Co pachnie jak gówno i nie wiem co to jest Mam forsę za trudy i tabuny kobiet I kurwa mać wspinam się na to jak Olimp I bawię się, bawię się, bawię do woli Zrobiliśmy album, co rozpierdoli Zrobiliśmy album co rozpierdoli Rozpierdoli [Refren] Mam dar, tak, tak Mandale na szyi Fucklife, Fucklife Jebane pokrzywy Mam dar, tak, tak Łańcuchy na szyi Fucklife, Fucklife Jebane pokrzywy Mam dar, tak, tak Mandale na szyi Fucklife, Fucklife Jebane pokrzywy Mam dar, tak, tak Łańcuchy na szyi Fucklife, Fucklife Jebane pokrzywy
Rate this song
0/5.0 - 0 Ratings
Loading comments...
Credits
- Writers
- Urbanski
- Patryk Kraśniewski
- Jakub Żytecki
- Tymek