Agrypnia

Lyrics
[Zwrotka 1] Nauczyliśmy się spać, gdzie nas ta noc zastanie To oficjalna wersja jest dla zazdrosnych panien Bo w nocy robi się hajs, nie trać czasu na spanie Robi się też inne rzeczy lecz ona niech ma wers Jak zagwozdka dla niej Czuję się w nocy tak jak trzeba Lubię te pory jak dla wegan W kurwę niedosyt czasem miewam Jak tłukę te zwroty na zlecenia Jak urząd skarbowy a na zegar Mi szósta znów wchodzi, wstawać trzeba Ja w chuj już zmęczony, białek nie mam Lecz w sumie no to bym track zajebał jakiś jeszcze Ziomek dzwoni bo pochwalić się chce No bo w nocy oni kradli miedź gdzieś Dobrze poszło prosi na butelkę Sorry mordo popisać chcę jeszcze Co mam w głowie doskonale wiem Wstecz trochę robiło się hajsy też W ten sposób, chociaż są tu znacznie lepsze To po prostu on był na rozgrzewkę Przestawiłem się ja tak już za piętnastki No bo w nocy odpada słuchanie matki Wracałem kiedy już spała ruchałem panny Jak poszliśmy w komara w chuj miałem gadki Kiedyś każda noc Klub, melanże, sztos Zawsze ćpałem coś Przez to miałem wzrok Taki sam jak pop Więc mijałem dom Bo by matka to Widząc miała zgon Uciekałem psom Albo kradłem sos Rozkminiałem skąd Można alko wziąć Wskaż mi ? shop Miałem fight'a bo Taki miałem los [REF] Gdy zapada zmrok,demony budzą się Żebyś zaszalał coś, ichnia tajna broń Gdy zapada zmrok,nie mogę uciec Jakbym był na warcie wciąż Cisza ja i noc Gdy zapada zmrok,demony budzą się Żebyś zaszalał coś, ichnia tajna broń Gdy zapada zmrok,nie mogę uciec Jakbym był na warcie wciąż Idź już kładź się Tomb [Zwrotka 2] Tysiące razy się nie kładłem w dzień już By to przestawić położyć się wcześniej I od rana być gotów,ale zawsze Mi to wraca i to kara być Może dla tych co,jak ja być Chcą kotami lub najpierw się żyje tabsami może Mi to się nawet robiło niedobrze kiedy za dzieciaka Musiałem śpiewać te poranne zorze O ja pierdole Ja przez te wczesne wstawanie olałem szkołę Bo tak nie mogę, to całe noce Wolałem sobie coś tam mieć w głowie To takie moje Pytasz się czemu jest noc no a ja nie śpię? Może bo przejebane na max ja wciąż to miałem dzień w dzień Żona mówi "Tomb co jest chamie?Lecz się" No to jej mówię Ty kochanie weź się Albo się ja sam za to od zaraz tutaj wezmę Chcę mieć ten sos, no to go Więcej go wyjebałem ja niż ten gość w Cocomo Bo ja mam cash flow to non stop Bo nawet gdy mnie nie było dostawałem Cash za te flow to non stop Żeby uratować rapgrę ja muszę już tylko wziąć go pod blok MC są jak ow, low low low Ziomki jak no no no no Dupy jak ho, ho ho ho Czarnuchy go, homeboy go Wytwórnie chodź ziom, chodź, chodź Cały świat Tomb to boss wciąż A ja co noc robiąc sztos Stałem się najlepszym raperem w Polsce [REF] Gdy zapada zmrok,demony budzą się Żebyś zaszalał coś, ichnia tajna broń Gdy zapada zmrok,nie mogę uciec Jakbym był na warcie wciąż Cisza ja i noc Gdy zapada zmrok,demony budzą się Żebyś zaszalał coś, ichnia tajna broń Gdy zapada zmrok,nie mogę uciec Jakbym był na warcie wciąż Idź już kładź się Tomb [Hook] Gdy zapada zmrok x3 Idź już kładź się Tomb
Rate this song
0/5.0 - 0 Ratings
Loading comments...
Credits
- Writers
- TomB