Fatality (Bedoes diss)

Album cover art for "Fatality (Bedoes diss)" by TomB

TomB - Rap, Diss Track

Fatality (Bedoes diss)

13K Plays

View ArtistView Album

Lyrics

Language:

[Zwrota] Znajdę mu miejsce na ziemi, muszę tylko go odjebać Podłogę masz w genach, to twoje DNA Dla zwłok twoich śmietnik to punkt odniesienia Co najlepiej cie opisze? Hmm, kreda Co do kreda zadzwoń se do Providenta Obdzwoń dilera, nakreśli on ci temat Nowa szkoła rapu, a nie odpowiedział Nawet nie masz pały, ściągnąłeś to od Kena Mam walić przy dziecku, to przyjmuj cum-shot'a Sklej mordę, potem wypluj, bankomat - pieniądze Nie ciąży na bani, zachodzę w głowę Jak z takiej kurwy to wyjść może człowiek Spoko, dochodzę, ty chciałbyś być Django weź Byłem dawno Django i z SB Maffiją w trzech Ty to co najwyżej Jango Fett Bo patrzysz się na mistrza kiedy ci zakuty spada łeb Ja ci zachowam twarz, a nie fejs Nie na wall'a, ja rzucę cię na ścianę tak jak cień Wiesz co robisz mi tak na bank? Napad śmiechu Cieciu w tej grze to twój ostatni save był Zaczął po nazwisku, o synku, rodzinie Odbiłem kopii tej policzek to wymiękł Jaki ojciec to synek, on nie bronił ciebie, jego też ty nie broniłeś Jak zjem ciebie zbierz talerze i wszystkie wynieś Palindrom widzę, bo wyszedł tyłem I milcząc mimie, płyty goniłeś Osiem koła to strata typie Cztery starczą żeby jechać bagażnikiem Będą mnie uczyć zasad szczyle Znasz ulice z wnętrza bagaja no to mogłeś mało widzieć Twoja nuta gra w tle gdy ripostuje ja cię Ziomki już mówią tu Kuszczak na mnie, bo puszczam szmatę Ty skończ tak płakać cioto Ale to jest cyrk, ty to jak baba z brodą Ćwiarę wstecz to mi na rękach ojciec sam wyzionął I się trzymam ty lamusie nawet i w tą samą garść się biorąc To ty ze mnie robisz ćpuna, a sam musisz kupić tu 21 gramów, bo byś umarł Ty ze stresu rzygasz, na Nervosolach chudnąć Niby jest do przodu, a mu się cofa #moonwalk Ci laska to się już rozchodzi #trójząb Wybucha ci ta głowa #prometeusz, ziom Mam tu sam się wpierdalać, ty z gorylem Bedo "Tak mi wpadło co do tego jak ostatnio" ty robiłeś remont Po kabanosie nie widziałeś tu większego gówna Goryle mogą stać na baczność #ewolucja Ale pancze, nie rozgryzie tego Gustaw Herling Grudziński dla ciebie inny świat, dla mnie to mój świat Bo wiesz co się mi rymuje do Bedoes? Okej powiem; to niedojeb, go pierdolę, najlepsze linijki są nie twoje Dno den to jest, młotek, korek Gnojek do pięt, co się obsrał w zbroję po łeb Pozer, pojeb, oblech, prosię, to ścierwo jest Coś ominąłem? A, ciebie po drodze jak biegłem sobie siąść na tronie Co myślałeś słysząc, że kamera to te parę kilo dodaje cipo Że da się ćpanie wyjąć Po stodole filmik, po dissie też filmik, po wszystkim masz filmy Dziwko ty tylko kręciłbyś Jak nie stworzyło cię SB liniami, skoro sami w razie wątpliwości cię podpisali Nawet IPN by dał ci teczkę jak Wałęsie Przeskoczyłeś próg tylko dzięki tej współpracy z SB Skup wersów, Borys Przybylski Życzę powtórzenia ci sukcesów książki kuzynki Daj jej panie lekką ziemię, tobie ciężką glebę W warzywo cię przemienię, też będziesz bestsellerem Mogę być twoim znaczeniem śmierci Błyszczy aż zapomnisz co się działo ci w głowie, faceci w czerni Jakim ja muszę być kotem jak mniejszy jest sfinks Ostatnio ćpałeś jak honoru miałem resztki Walisz bez przerwy, że ja chcę być Bedim Fajnie dałem ci te wersy, jeszcze raz je mi przewiń Tomb ghostwriter, nie miało mi się zwrócić Dziś żałuję, że już wcześniej ja nie uwierzyłem w duchy Jak jestem wężem, złap mnie za rękę Spadaj na drzewo, nie jestem wężem (Ja byłam Ewą) Odpowiedz mi jak Noe bogu, bo idzie powódź Czas cię olać, ah, dam ci spokój [Tekst i adnotacje na Rap Genius Polska]

Rate this song

Rate this song

0/5.0 - 0 Ratings

5
0.0% (0)
4
0.0% (0)
3
0.0% (0)
2
0.0% (0)
1
0.0% (0)

Loading comments...

Credits

Writers
  • TomB