KSYWA to MES

Lyrics
[Intro] Coś tam of death... What, kurde, coś tam Valley of Death... [Zwrotka 1] Joł, ciągle tylko Żaba i Carrefour Los rzuca mi piłkę, jest jak "Dawaj, weź serfuj" Ja się nie myłem nawet, zapach perfum? To nie mój, to tej co przyjechała tu cierpem Zawsze się tak wypachni na pół bloku I tak ją słychać, sąsiedzi rzadko już w szoku Wzięła ze sobą to i owo Patrzę jej w oczy, a rozsądek stoi obok Słuchamy sampli gdy osiedle chrapie Winyle nie zawodzą mnie jak homo sapiens Winyle, pokręcony jak moje rodziny Przejdziemy przez te mroczne doliny, eeh? [Refren] Wiesz jak jest, ksywa to Mes Ateista, a czuję się blessed Dwa tysiące dwa est-ablished Wrogie kurwy niech wezmą diabli Wiesz jak jest, ksywa to Mes Ateista, a czuję się blessed Dwa tysiące dwa est-ablished Tacy jak my wstają gdy padli [Zwrotka 2] Każdy w depresji ma co włożyć do wora Teksty? Na twoim miejscu i opasłe tomy porad Tomy, woluminy, almanachy Od tego braku empatii chyba wolę stać na dachu Ale schodzę na dół po piwo z puszki Bo nie lubię jak mi brzęczy szkło, piję duszkiem I co fajnego w tym jest? Nie wiem Ale inaczej nie umiem se radzić ze smutkiem i gniewem Adam Makowicz playin' in the background A może dziś Sinatra niech zagra? Kwadrat Wypełnia dym jazzowa samotnia Ale samotność to nie zbrodnia, nawet co dnia, uh Ryszard Sygitowicz dodaje tu ognia Pamiętaj, samotność to nie zbrodnia Ryszard Sygitowicz dodaje tu ognia [Refren] Wiesz jak jest, ksywa to Mes Ateista, a czuję się blessed Dwa tysiące dwa est-ablished Wrogie kurwy niech wezmą diabli Wiesz jak jest, ksywa to Mes Ateista, a czuję się blessed Dwa tysiące dwa est-ablished Tacy jak my wstają gdy padli
Rate this song
0/5.0 - 0 Ratings
Loading comments...
Credits
- Writers
- Ten Typ Mes