Jeszcze [FLEXXIP]

Album cover art for "Jeszcze [FLEXXIP]" by Ten Typ Mes & Emil Blef

Ten Typ Mes & Emil Blef - Rap, Polski Rap

Jeszcze [FLEXXIP]

1 Plays

Duration: 4:48

View Album

Lyrics

Language:

[Ten Typ Mes] Gdy pani w sklepie patrzy na mnie, oho Nakupił piwa, sporo waży to bro Daje mi siatę drugą bez proszenia I razem wkładamy w te siaty, między nami chemia [Emil Blef] Pcham ten wózek. Dzieci wiszą jak grona Produkty kuszą, ich zadanie mnie przekonać Tato kup. Przekrzykują się znów Nagle wyjątkowa zgodność między nimi Chcą maliny i borówki w środku zimy Gdy odmawiam, ktoś mi banknot zamyka w dłoni szczelnie Kobieta mówi "takie słodkie, pan kupi im ode mnie" [Ten Typ Mes] Jak żuje gumę bywa biały kącik ust Nie dbasz o dumę, przypał mi kończysz już Mówisz "weź sobie popraw tutaj" Nie każda dbała tak o Piotra, puta [Emil Blef] To jeszcze ta dziewicza potrzeba bliskości Chcieliby się w metrze we dwójkę umościć Ale jedno z dwóch miejsc zajęte I ryzyko zetknięcia z impertynentem Nagle okupant zmienia bieg zdarzeń; mówi: "Ja usiądę tam, a wy usiądzie razem" [Ten Typ Mes] I gdy dziewczynie się kończą tabletki W głowie jej mącą namiętnie dwie farmaceutki Lecz mówią, że dobra, niech doniesie receptę Wtedy wierzy w ludzi bardziej niż przedtem [Refren x2] Jeszcze mam wiarę w człowieka Choć niby stale narzekam Jeszcze mam wiarę w jego gest, zalet parę jego jest Wartych wzięcia w opiekę [Ten Typ Mes] Kiedy parkujesz na dystans, bokiem Może? i niemal się pryzmat z okien tworzy To zostawiasz spację między furami Będziemy nicest sąsiadami [Emil Blef] Będę musiał moje dzieci z prawda zderzyć To rodzice dają Wam prezenty - nie kurierzy To dlatego, że nie widzą, jak im płace A klient bez gotówki to jedna z tych zasadzek Zwykle grany jest przelew Wtedy mnie zaskoczył, że chce szelest Pewnie takich kursów jeszcze ze sto ma Ale odwiózł zaraz po tym, jak podrzucił pod bankomat [Ten Typ Mes] Gdy jadę z cierpem i przejedzie na żółtym Zarobi mniej, nie jeden w taxi się spruł z tym A da mi tic taca jeszcze zanim wysiądę Damn! wygrywa serce, odpuszcza rozsądek [Emil Blef] Mózg chce szybciej, ale ciało już nie to Rośnie dystans ucieka mu peleton I musisz przyznać, że to uprzejmość spora Kierowca nie tylko poczekał na seniora Ale stanął wcześniej, by mu ułatwić wejście [Refren x2] Jeszcze mam wiarę w człowieka Choć niby stale narzekam Jeszcze mam wiarę w jego gest, zalet parę jego jest Wartych wzięcia w opiekę [Ten Typ Mes] Gdy robię melo w domu albo hotelu To sąsiedzkiej relacji nie wylewasz z kąpielą Nie dzwonisz na psy, tylko pukasz i mówisz Zapamiętam tę rozmowę i będziemy się lubić [Emil Blef] Pisałem o tym dawno temu felieton Otwierał serie, poświęciłem go petom Prośba odpala szukanie w kurtce, torbie, w spodniach Jeszcze nikt mi nigdy nie odmówił ognia [Ten Typ Mes] Kiedy lecę daleko hen I pytam ludzi czy mają borrow a pen Marne wyniki, jak wypełnię tych kartek pliki? Wtem! stewardessa, daje długopis, mówi keep it! [Emil Blef] Wilki w korporacjach pożrą nawet czarne owce Ale u mnie to promila mały procent Jeden załatwi mi tańsze OC Ktoś dla siebie niosąc, weźmie mi owoce [Ten Typ Mes] Barman nalewa mi menisk wypukły Chce bym wrócił do lokalu, czasu docenił upływ Barmani trwają tutaj dłużej niż kluby Więc na napiwek nie będę mu ściubił [Refren x2] Jeszcze mam wiarę w człowieka Choć niby stale narzekam Jeszcze mam wiarę w jego gest, zalet parę jego jest Wartych wzięcia w opiekę

Rate this song

Rate this song

0/5.0 - 0 Ratings

5
0.0% (0)
4
0.0% (0)
3
0.0% (0)
2
0.0% (0)
1
0.0% (0)

Loading comments...

Credits

Writers
  • Emil Blef
  • Ten Typ Mes