Tak jest

Album cover art for "Tak jest" by Szymi Szyms & ​a.Lee (POL) & OsaKa (POL)

Szymi Szyms & ​a.Lee (POL) & OsaKa (POL) - Rap, Polska

Tak jest

0 Plays

View Album

Lyrics

Language:

[Zwrotka 1: OsaKa] Kiedy piszę takie rymy daj mi lolki Zamykam oczy i nawijam do melodii W sumie luz, ale wiecznie brak mi forsy Dlatego rzucę szlugi na chwilę żeby się odbić Bo za chwilę wyjeżdżam z tobą mini w ciepłe kraje Zrobię płytę, zrobię kasę, potem zabiorę tam mamę A to że tu teraz jestem to nie pierdolony talent Tylko wszystko to przez lata sobie sam wypracowałem Jadę dalej między drugą a piątą, czuję że żyję Zasypiam z tobą albo przy tym zapętlonym bicie Wracam do ciebie w nocy, albo piszę, piszę, piszę I już nie wiem co bym zrobił jakbym zostawił muzykę [Refren: Szymi Szyms] Jak jest? Tak jest Tak jest tu na ogół Jak jest? Tak jest Tak jest tu na ogół Jak jest? Tak jest Tak jest tu na ogół Już mnie nie wyrwiesz z nałogu, wciąż pytają mnie Jak jest? Tak jest Tak jest tu na ogół Jak jest? Tak jest Tak jest tu na ogół Jak jest? Tak jest Tak jest tu na ogół Już mnie nie wyrwiesz z nałogu, wciąż pytają mnie [Zwrotka 2: a.Lee] Tak jest, siedzę, palę bake, ej Może zacznę na poważnie Białe buty, biała bluza tylko czarny kaszkiet Kolorowe włosy, spodnie w newschoolową kratkę, ej Marcin to autentyk, nie płacę za błędy Biorę różę jak Derrick, wracam na stare śmieci Mam taki haj, Felixowi się zakręci To mały deszczyk, zmyje wszystkie słodkie candy Na oczach mam siódemki, ja biorę to za pewnik Nie gram Eusebią, baby, w tle leci stary Kendrick W kasynie jak Joe Pesci, rzucam kośćmi jak Pershing Na razie piję wodę, ale wrzucę kreski To nie Milwaukee ale baksów sporo, ej Dzisiaj kluby, ale kiedyś bojo, ej Teraz każdy idzie inną drogą U mnie tak jest, a jak u ciebie kolo? [Zwrotka 3: Szymi Szyms] Lecę jakbym wypił Ayahuasca Jakbym przedawkował Ayahuasca Świat się kończy mała, muszę zdążyć coś nabazgrać I nie to że kluby, ziomy, dupy, ławka Tutaj tak jest, jak jest, wiejesz jak jest kanał Mój ziomo w Norwegii posadził sobie bubbleguma Moja mama dumna, jak jest zdrowie to gitara Lecą lata, z nowym rokiem pijemy szampana Znowu lecę gdzieś, lecę sobie pozamulać Znowu leczę łeb, bo jest cały w tarantulach Znowu gonię sen o amerykańskich furach Latam se na chmurze Kinto mordo wypatruj mnie w chmurach Miałem na gardle kunai, przetopiłem go w kajdan Grałem imprezy w klubach, grałem na osiemnastkach Zrodziłem się w bólach, przyszedłem zrobić burdel Pięć razy wypowiadam swoją ksywę zanim usnę, przed lustrem [Refren: Szymi Szyms] Jak jest? Tak jest Tak jest tu na ogół Jak jest? Tak jest Tak jest tu na ogół Jak jest? Tak jest Tak jest tu na ogół Już mnie nie wyrwiesz z nałogu, wciąż pytają mnie Jak jest? Tak jest Tak jest tu na ogół Jak jest? Tak jest Tak jest tu na ogół Jak jest? Tak jest Tak jest tu na ogół Już mnie nie wyrwiesz z nałogu, wciąż pytają mnie

Rate this song

Rate this song

0/5.0 - 0 Ratings

5
0.0% (0)
4
0.0% (0)
3
0.0% (0)
2
0.0% (0)
1
0.0% (0)

Loading comments...

Credits

Writers
  • ​a.Lee (POL)
  • OsaKa (POL)
  • Szymi Szyms