Podziel ból

Lyrics
[Intro] Zabierz ból i go podziel na siebie i mnie Siebie i mnie, siebie i mnie Zabierz ból i go podziel na siebie i mnie Siebie i mnie, siebie i mnie Bo razem łatwiej przez to przejść (halo?) Przetrwamy każdy [?], tylko chwyć mą dłoń Bo razem łatwiej przez to przejść (dobra czekaj, za chwilę będę) Przetrwamy każdy [?], tylko chwyć mą dłoń (tak, dosłownie kilka minut) [Zwrotka 1] Tak bardzo nie potrafię ci ukazać Życia bez ciebie sobie nie wyobrażam Czasami chcę tylko z tobą porozmawiać A czasami chcę cię całować i drapać Chcę ci pokazać kawał świata Jak wykonuję kontra atak Jak upadam i wstaję i wstaję i upadam Każdy pożar ugaszę, mam coś na każdą okazję jak Inspektor Gadżet Ty to zakazany owoc, a ja wybrałеm się na szamę Ja się dobrze bawię, proszę miej mnie na uwadzе Chciałbym kupić z tobą [?] i chatę Cały czas myślę o twojej talii i w jaki sposób mogę ci ten szarobury globus ubarwić Wiem, jestem uparty jak osioł, nawet cebula ma warstwy Serio zjeżdżają głęboko, wiem to jaka jesteś na prawdę I że jesteś na prawdę i że jesteś na zawsze Polecieliśmy po bandzie, kto by się tego spodziewał w jedynce Pozdrawiam panią co miałem z nią matmę i pedagożkę Weź popatrz na mnie zobacz jak urosłem [Refren] Zabierz ból i go podziel na siebie i mnie Siebie i mnie, siebie i mnie Zabierz ból i go podziel na siebie i mnie Siebie i mnie, siebie i mnie [Zwrotka 2] Czego się napijesz moja pani? Belveder, Chopin, Wyborowa Mamy to wszystko na stanie (gdzieś na stanie) My wolimy się ewakuować (let's go) Byłem z tobą na gondoli tak jak Bianca i Kanye Nasze zamiary były takie same Byłem z tobą w pierdolonym Szafszawanie Zaparzyłem rano kawę w Mediolanie Za każde dni te nieudane Uroniłaś łez mi Niagarę Ja zamienię to w Saharę Ja się nigdy nie poddaję [Refren] Zabierz ból i go podziel na siebie i mnie Siebie i mnie, siebie i mnie Zabierz ból i go podziel na siebie i mnie Siebie i mnie, siebie i mnie
Rate this song
0/5.0 - 0 Ratings
Loading comments...
Credits
- Writers
- Szymi Szyms